Świat Schronisko dla samotnych kotów w skażonej Fukushimie 18 kwietnia 2021 Świat Schronisko dla samotnych kotów w skażonej Fukushimie 18 kwietnia 2021 Przeczytaj także Świat MAEA ujawnia nowe zakłady nuklearne Korei Północnej. Reżim zwiększa produkcję uranu Reżim w Pjongjangu wybudował kolejny zakład wzbogacania uranu w głównym kompleksie w Jongbjon oraz uruchomił nowe skrzydło w ośrodku Kangson – wynika z opublikowanego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Dekadę temu po katastrofie elektrowni jądrowej Fukushimę opuścili mieszkańcy. Na skażonym terenie pozostały tylko zwierzęta. Do Fukushimy wrócił jednak jeden człowiek, aby opiekować się porzuconymi kotami. Z miłości do kotów i małej ojczyzny 57-letni Sakae Kato w ciągu ostatniej dekady opiekował się ponad setką kotów. Obecnie ich liczba zmniejszyła się do 41. Część ze zwierząt zmarła z powodu wysokich poziomów promieniowania. Na świat przyszły natomiast kolejne. – Nie chcę stąd wyjeżdżać. Kocham to miejsce – powiedział Sakae Kato, który w okolicach elektrowni mieszkał od dziecka. – Chcę tu mieszkać do ostatniego kota. Po jego śmierci, ja również chcę umrzeć. Chiny: jak żyć w zgodzie ze słoniem? Wędrówka po wodę Przed katastrofą, Sakae Kato prowadził własną firmę budowlaną w prefekturze Fukushima. Swoje umiejętności wykorzystał, aby stworzyć schronienie dla kotów. W małym budynku działa również ogrzewanie. Przydaje się zwłaszcza w zimie, kiedy temperatury spadają poniżej zera. Pan Kato podkreśla, że w okolicy nie ma bieżącej wody. Dlatego każdego dnia przynosi kotom wodę i jedzenie z terenów nietkniętych promieniowaniem. Sakae Kato wraz z kotami oraz dzikami, które zamieszkały w okolicy. Fot. Kim Kyung-Hoon/Reuters Ratunek dla dzika Jednak serce pana Kato jest otwarte nie tylko dla zwierząt domowych. Pod koniec lutego mężczyzna uwolnił dzika z pułapki zastawionej przez lokalne władze. W tej sprawie toczy się przeciwko niemu postępowanie karne. Mimo to, Kato nadal dokarmia dziki, które zadomowiły się w okolicy. Mówią o nich „Strażnicy oceanów”. Dzień Ziemi w National Geographic Źródło: Reuters Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.