Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Znamy stan polskiej energetyki. Konieczne 66 mld złotych na rozwój sieci elektroenergetycznej

Znamy stan polskiej energetyki. Konieczne 66 mld złotych na rozwój sieci elektroenergetycznej

Jedną z przytaczanych przyczyn, dla której Polska musi wciąż opierać swój system energetyczny na źródłach kopalnych jest problem przestarzałej infrastruktury przesyłowej i przyłączeniowej. Odpowiedzialność za ten element systemu sprawuje spółka Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). W najnowszym projekcie dotyczącym rozwoju sieci, operator systemu przesyłowego odnosi się do formułowanych wobec niego zarzutów. 

925x200 6
Reklama

Jaki jest stan polskiej energetyki?

Projekt rozwoju sieci przesyłowej pt. „Plan rozwoju w zakresie zaspokojenia obecnego i przyszłego zapotrzebowania na energię elektryczną na lata 2027-2036”, został opublikowany 2 lutego 2026 roku przez PSE i skierowany do otwartych konsultacji. Ponadstustronicowa publikacja zawiera plany rozbudowy infrastruktury przesyłowej, a także wyniki analiz dotyczących obecnego stanu polskiej energetyki (w tym wystarczalność zasobów wytwórczych). Oprócz perspektywy dziesięcioletniej, autorzy dokumentu przedstawili także prognozy dotyczące dalszego rozwoju sieci do 2040 roku. 

Zadania opisane w projekcie planu wspierają realizację głównego celu strategii naszej spółki, którym jest osiągnięcie do 2035 roku gotowości KSE do bezpiecznej i stabilnej pracy w warunkach bezemisyjnego miksu energetycznego. Planujemy nasze działania z rozwagą, tak aby koszty inwestycji były racjonalne, bo ostatecznie pokrywają je odbiorcy – zaznacza Marek Duk, dyrektor Departamentu Rozwoju Systemu w PSE.

Z danych raportu wynika, że w latach 2015-2025 roczne zapotrzebowanie na energię elektryczną w Polsce wzrosło o ponad 14 TWh. W związku z tym skumulowany roczny wskaźnik wzrostu zapotrzebowania dla tego okresu wyniósł 0,96%. To ponad czterokrotnie mniej niż wzrost globalnego zapotrzebowania na energię elektryczną rok do roku w 2024 roku. Oznacza to, że do tej pory zwiększanie elektryfikacji gospodarki odbywało się w Polsce wolniej niż wynika ze średniej światowej. Jednak w kolejnych latach przewiduje się znaczny wzrost zapotrzebowania na moc w Polsce, co będzie miało związek z postępującą transformacją energetyczną. Latem wpływ na to ma mieć coraz powszechniejsze wykorzystywanie klimatyzacji, a zimą planowana elektryfikacja ciepłownictwa. 

Sektor wytwarzania energii elektrycznej opiera się na zróżnicowanym miksie źródeł, ale kluczową jego specyfiką w Polsce jest dominacja konwencjonalnych jednostek węglowych. Chociaż udział węgla w pokrywaniu zapotrzebowania odbiorców stale maleje na rzecz odnawialnych źródeł energii, to bloki węglowe są nadal utrzymywane w systemie jako źródła bilansujące, do czasu uruchomienia planowanych jednostek gazowych. Mają one przejąć rolę źródła zapewniającego stabilność i elastyczność systemu, co wynika z rosnącego zapotrzebowania systemu na elastyczność – usług bilansujących czy magazynów energii. 

Wytwarzanie energii w Polsce

Obserwując dane dotyczące osiągalnej mocy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE), możemy zauważyć, które paliwa w okresie między 2021 a 2025 rokiem odpowiadały za wzrost zainstalowanej mocy, a które za jej spadek. Według zawartej w dokumencie tabeli, prawie wszystkie źródła mocy zanotowały wzrost mocy, choć najczęściej były to różnice sięgające kilkudziesięciu megawatów. 

Spadek zainstalowanej mocy można zaobserwować między innymi w segmencie węgla kamiennego – zarówno jednostki centralnie dysponowane jak również te niepodlegające bezpośredniemu dysponowaniu ( z łącznej mocy 18 950 MW w 2021 roku zostały ograniczone do 18 180 MW w 2025 roku. Węgiel brunatny (JWCD i nJWCD) w tym samym okresie z mocy 7 571 MW zredukowano do 6 951 MW, a ostatnią kategorią paliw, które nie odnotowały wzrostu był „olej i mieszanki różnych paliw” – z 569 na 510 MW. Oznacza to, że przez okres 5 lat redukcji uległo jedynie około 1 449 MW, a pozostałe źródła zanotowały wzrost zainstalowanych mocy wytwórczych.  

W większości wyszczególnionych rodzajów paliw wzrost osiągalnej mocy elektrycznej netto mieścił się w przedziałach kilku lub kilkudziesięciu megawatów. Analiza danych pozwala jasno wskazać liderów wzrostu mocy między 2021 a 2025 rokiem:

  • fotowoltaika z 7 780 na 25 931 MW (wzrost o ok. 233%),
  • wiatr lądowy z 7306 na 11 210 MW (wzrost o ok. 53,4%),
  • gaz ziemny (JWCD i nJWCD) z 3424 na 5707 MW ( wzrost o ok. 66,7%).

Tendencję obserwowane w ostatnich latach w polskiej energetycy wskazują, że w istocie plany dotyczące kolejnych 10 lat rozwoju energetyki nad Wisłą stanowią kontynuację dotychczasowej drogi. Według szacunków autorów dokumentu, w latach 2016-2025 w wyniku przeprowadzonych aukcji energii OZE zakontraktowano łącznie ponad 16 GW mocy:

  • 10 600 MW nowych mocy w źródłach fotowoltaicznych,
  • 5 541 MW nowych mocy w lądowych elektrowniach wiatrowych,
  • 22 MW nowych mocy w instalacjach hydroelektrycznych,
  • 35 MW nowych mocy w instalacjach biogazowych,
  • 26 MW nowych mocy w instalacjach biomasowych.

PSE zaznaczyło, że nie dysponuje jednak żadnymi precyzyjnymi informacjami dotyczącymi terminów przyłączenia instalacji zakontraktowanych w wyniku przeprowadzonych aukcji. Część z nich już teraz produkuje energię, ale są też takie, które wciąż są w budowie lub jedynie w planach. Mimo to inwestorów obowiązują określone w umowach terminy na dostarczenie pierwszych dostaw energii do sieci, co pozwala spodziewać się, że w kolejnych latach wolumen zielonej energii będzie wzrastał. Dużo precyzyjniej można określić (bez uwzględnienia ewentualnych opóźnień), kiedy do sieci zostanie wprowadzona zakontraktowana moc z dodatkowych 17 bloków gazowych o łącznej mocy 8,5 GW. Już w tym roku ma się zakończyć instalacja 1,9 GW bloków gazowych. 

Energetyczne problemy Polski na kolejne 10 lat

Znacząca skala inwestycji w nowe moce sprawia, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne stoją przed poważnym wyzwaniem – w ciągu najbliższych kilkunastu lat wraz z mocą wzrastać będzie zapotrzebowanie na przepustowość i nowe przyłącza sieci przesyłowej, która ma być w związku z tym gruntownie przebudowana. W celu przygotowania systemu na odbiór energii z nowych źródeł konieczne było zaplanowanie budowy około 5 tys. kilometrów nowych linii najwyższych napięć 400 kV, a także inwestycję w powstanie 30 nowych stacji elektroenergetycznych oraz rozbudowę lub modernizację 110 już istniejących obiektów. 

Większość naszych stacji elektroenergetycznych, które znajdują się lub będą powstawać w północnej części kraju, będzie miała możliwość przyłączenia różnych źródeł. To będą nie tylko morskie farmy wiatrowe, ale także lądowe wiatraki, elektrownia jądrowa czy np. magazyny energii – mówi Grzegorz Onichimowski, prezes zarządu PSE.

Wysiłki rozwoju infrastrukturalnego do 2036 roku będą koncentrować się na północy kraju, gdzie w najbliższych latach zostanie oddanych do pracy wiele nowych źródeł energii. W wyniku zintegrowanego planowania rozwoju KSE, która pracuje w układzie wielostronnie zasilanej sieci zamkniętej, PSE raz z partnerami – Operatorami Systemu Przesyłowego (OSP) i Operatorami Systemu Dystrybucyjnego (OSD) – uzgodniły lub prowadzą prace nad zawarciem porozumienia w zakresie odpowiedzi na potrzeby infrastrukturalne zachodzące na styku systemu z OSP i OSD. Dokument uwzględnia ponad 50 projektów inwestycyjnych związanych z tym obszarem.

Ma to związek ze spodziewanym wzrostem źródeł OZE w systemie w perspektywie kolejnych lat, które dziś natrafiają na problemy związane z brakiem możliwości przyłączenia instalacji do sieci. Na podstawie zawartych umów oraz wydanych warunków przyłączenia w perspektywie czasowej stworzonego dokumentu w KSE mogłoby pracować:

  • ponad 86 GW źródeł słonecznych o potencjale produkcyjnym rzędu 93 TWh,
  • ponad 43 GW lądowych farm wiatrowych o potencjale produkcyjnym rzędu 125 TWh,
  • ponad 17 GW morskich farm wiatrowych o potencjale produkcyjnym rzędu 70 TWh.

Potencjał polskiej produkcji energii odnawialnej w ciągu roku mógłby przekroczyć wartość 287 TWh. Przygotowane na taki scenariusz chcą być Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które wskazują, że po przeprowadzeniu zaplanowanej w dokumencie modernizacji nie będzie uzasadnione twierdzenie, że „sieć elektroenergetyczna ogranicza rozwój odnawialnych źródeł energii”. Mimo, że okresowo autorzy dokumentu spodziewają się występowania nadpodaży energii elektrycznej (szczególnie w okresach wietrznych i dużego nasłonecznienia), to zadanie eliminacji tego problemu powierzają przyszłym alternatywnym metodom zagospodarowywania nadmiarowej energii podkreślając, że obecnie inwestycje w nowe moce solarne lub wiatrowe bez magazynów energii w ograniczonym stopniu wpływają na poprawę bilansu mocy.

Według „Planu rozwoju w zakresie zaspokojenia obecnego i przyszłego zapotrzebowania na energię elektryczną na lata 2027-2036” szacowany koszt planowanych przez PSE inwestycji to ok. 66 mld zł. Dokument znajduje się obecnie w etapie konsultacji dla zainteresowanych stron. Następnie trafi do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE), który podejmie dalsze kroki decydujące o obecnym brzmieniu dokumentu. Szybkość transformacji energetycznej nie jest jednak uzależniona jedynie od środków finansowych w budżecie, prezes URE, Renata Mroczek, podkreślała rolę niedoboru wysokiej klasy specjalistów w tempie przeprowadzania transformacji energetycznej w Polsce.

Zobacz też: Energetyka wchodzi w fazę niedoboru kadr. Instytucje wskazują na rosnącą lukę kompetencyjną

Źródła: PSE, „Plan rozwoju w zakresie zaspokojenia obecnego i przyszłego zapotrzebowania na energię elektryczną na lata 2027-2036”, URE, własne

Fot. Canva (Proxima studio, Francesco Ungaro, Markgraf Ave) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.