Zmiany klimatu Autostrada na zamarzniętym Bałtyku. Zmiany klimatu a lodowa infrastruktura w Estonii 10 lutego 2026 Zmiany klimatu Autostrada na zamarzniętym Bałtyku. Zmiany klimatu a lodowa infrastruktura w Estonii 10 lutego 2026 Przeczytaj także Zmiany klimatu Niedźwiedzie polarne tyją mimo topnienia lodu. Co ta anomalia mówi o zmianach klimatu Topniejący lód morski miał oznaczać dla niedźwiedzi polarnych coraz trudniejsze warunki przetrwania. Tymczasem nowe badania pokazują, że część populacji w ostatnich dekadach przybrała na wadze. Naukowcy podkreślają jednak, że nie jest to dowód odporności na zmiany klimatu, lecz efekt lokalnych i tymczasowych adaptacji, które nie chronią gatunku w dłuższej perspektywie. Zmiany klimatu Iguany spadają z drzew podczas mrozów. Jak zimno wpływa na gatunki inwazyjne w Polsce? Epizody silnych mrozów, coraz częściej pojawiające się w warunkach ocieplającego się klimatu, ujawniają słabości gatunków nieprzystosowanych do nagłych spadków temperatur. Zjawisko to było widoczne zarówno w południowych Stanach Zjednoczonych, gdzie chłód sparaliżował inwazyjne iguany, jak i w Polsce, gdzie mróz ogranicza przetrwanie obcych gatunków zwierząt. Estońskie władze uruchomiły drogę lodową prowadzącą przez zamarznięte Morze Bałtyckie, która połączyła wyspy Hiiumę i Saaremę. Trasa o długości 17 kilometrów pełni funkcję tymczasowego połączenia komunikacyjnego w okresie silnych mrozów, gdy ruch promowy między wyspami zostaje ograniczony. Z roku na rok to zjawisko staje się jednak coraz rzadsze ze względu na rosnącą temperaturę Bałtyku. Reklama Lodowa autostrada przez Bałtyk Zamarznięte morze przez wieki było dla mieszkańców północnej Europy naturalnym przedłużeniem lądu. W okresach ostrych zim lodowa pokrywa Bałtyku umożliwiała przemieszczanie się, handel, a nawet prowadzenie działań wojennych. Jeszcze w XX wieku stabilny lód morski był w wielu miejscach zjawiskiem regularnym i przewidywalnym. Dziś takie warunki należą do rzadkości. Zimy nad Bałtykiem są coraz krótsze i cieplejsze, a zjawisko zamarzania morza ma charakter epizodyczny. Każde otwarcie lodowej trasy staje się więc nie tylko logistycznym przedsięwzięciem, ale również symbolicznym przypomnieniem o zmieniającym się klimacie i o tym, jak bardzo infrastruktura regionu uzależniona jest od coraz mniej stabilnych warunków pogodowych. Coraz mniej zimy, coraz więcej technologii. Sztuczny śnieg na Zimowych Igrzyskach 2026 Temperatura Bałtyku rośnie Władze Estonii podkreślają, że tegoroczne otwarcie lodowej trasy ma charakter wyjątkowy i w coraz większym stopniu zależy od krótkotrwałych epizodów silnych mrozów. Dane klimatyczne pokazują bowiem, że warunki umożliwiające bezpieczne funkcjonowanie takich dróg pojawiają się rzadziej niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Według instytutów meteorologicznych regionu Morza Bałtyckiego średnia temperatura zimą wzrosła od lat 80. XX wieku o około 2-3°C, a sezon utrzymywania się zwartej pokrywy lodowej skrócił się miejscami nawet o 40-50%. Zmiany te są szczególnie widoczne na Bałtyku, który należy do najszybciej ocieplających się mórz świata. Coraz częściej lód pojawia się późno, jest cieńszy i mniej stabilny, a okresy jego występowania przerywane są odwilżami. W praktyce oznacza to, że infrastruktura sezonowa staje się rozwiązaniem niepewnym i trudnym do zaplanowania z wyprzedzeniem. Estońskie służby przyznają, że jeszcze dwie-trzy dekady temu podobne trasy funkcjonowały regularnie przez kilka tygodni – dziś zaś ich otwarcie bywa możliwe jedynie przez kilkanaście dni, a czasem nie dochodzi do niego wcale. To właśnie dlatego estoński rząd podchodzi do zimowych przepraw przez Bałtyk z coraz większym sceptycyzmem. Niestabilność lodu, częste zmiany temperatury oraz silniejsze wiatry zwiększają ryzyko powstawania pęknięć i prądów podlodowych, które osłabiają taflę nawet przy pozornie wystarczającej grubości. Eksperci zwracają uwagę, że dawne „bezpieczne” wartości, takie jak 20-25 cm lodu, nie zawsze gwarantują dziś takie same warunki nośności, jak w chłodniejszym klimacie sprzed lat. Zmiany klimatu a trwałość lodu Zmiany klimatu stawiają pod znakiem zapytania przyszłość lodowych dróg jako elementu systemu transportowego. Coraz częściej traktowane są one nie jako sezonowy standard, lecz jako ciekawostka lub rozwiązanie awaryjne, uzależnione od wyjątkowo mroźnej zimy. Dla regionów wyspiarskich oznacza to rosnącą presję na rozwój bardziej trwałej infrastruktury – od nowoczesnych promów przystosowanych do trudnych warunków lodowych po alternatywne formy połączeń, które nie będą zależne od coraz mniej przewidywanej pogody. Służby w Polsce zwracają uwagę, że nawet w okresie silnych mrozów, morze pozostaje akwenem dynamicznym – z prądami, falowaniem i zmienną grubością lodu, która nie daje żadnej gwarancji bezpieczeństwa. To, co z brzegu wygląda jak jednolita, zamarznięta tafla, w rzeczywistości może być cienką skorupą. Dlatego właśnie wchodzenie na zamarznięty Bałtyk stanowi realne zagrożenie dla życia. Wystarczy kilka kroków, by lód załamał się pod ciężarem człowieka, a kontakt z lodowatą wodą może w ciągu minut doprowadzić do wychłodzenia organizmu. Służby apelują, by nie traktować zamarzniętego morza jako atrakcji turystycznej czy skrótu spacerowego. Zobacz też: Migracje ptaków w Europie przyspieszają. Lubelskie żurawie w centrum uwagi naukowców Źródła: National Geographic, IMGW, PAP Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.