Wiadomości OZE Gazociąg do elektrociepłowni Żerań z protestami w tle 20 października 2017 Wiadomości OZE Gazociąg do elektrociepłowni Żerań z protestami w tle 20 października 2017 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Na poważnie ruszyły przygotowania do jednej z najważniejszych inwestycji w infrastrukturę gazową – gazociągu, który zasili nowy blok na warszawskim Żeraniu. W porównaniu do programu budowy przez Gaz-System setek kilometrów gazociągów w całym kraju projekt ten wygląda niepozornie – to zaledwie 10,5 km. Ale niesie ze sobą nieporównywalnie większy potencjał społecznego protestu. Reklama Od początku wieloletnich rozważań nad częściowym zastąpieniem na Żeraniu węgla gazem wiadomo było, że potrzebny będzie odpowiednio duży gazociąg, i że będzie musiał zostać poprowadzony przez tereny zielone wzdłuż Kanału Żerańskiego, a „pod topór” musi pójść kilka tysięcy drzew. Taka jest bowiem najbardziej oczywista trasa łącząca Żerań z Rembelszczyzną, jednym z głównych węzłów krajowej sieci przesyłowej gazu, zarządzanej przez Gaz-System. Od początku wiadomo było, że należy spodziewać się protestów okolicznych mieszkańców i rzeczywiście, pojawiały się one wraz z kolejnymi podejściami do tematu nowego bloku na Żeraniu. W końcu jednak klamka zapadła, bo obecny właściciel elektrociepłowni, PGNiG Termika rozstrzygnęła przetarg i podpisała kontrakt na budowę. Bloki gazowe buduje się szybko, a akurat ten ma stanąć już w 2020 r. Już przed rokiem wojewoda mazowiecki wydał pozwolenie na budowę, a po ponownym rozpatrzeniu sprawy, w czerwcu 2017 r. wydał taką samą decyzję. Sprawa wydaje się więc być przesądzona i z przeciwnikami trzeba się będzie jakoś dogadać. Sytuacja jest już nieco inna niż przed rokiem, bo z powodu efektów obowiązującego od początku 2017 r. „lex Szyszko” ludzie znacznie bardziej nerwowo zaczęli reagować na hasło „wycinka”. A trasa biegnie przez znany i lubiany zielony zakątek wzdłuż kanału, który przeprowadzeniu gazociągu niechybnie straci – co najmniej czasowo – na walorach. W zależności od miejsca szerokość pasa robót wynosi od kilkunastu do prawie 50 m. Rura o średnicy 500 mm musi zostać zakopana na głegokości 1,7 m. Gaz-System opracował dość szczegółowy plan konsultacji, uruchomił specjalną stronę ( www.kanalzeranski.pl) i kilka dni temu rozpoczął spotkania z mieszkańcami. Najważniejszym efektem ma być wypracowanie koncepcji, jak zagospodarować teren, kiedy budowa dobiegnie końca. A zgodnie z planem ma to się stać już za dwa lata, o ile prace ruszą z początkiem przyszłego roku. Dodatkowo, tam gdzie to konieczne, zastosowane zostaną metody bezwykopowe – wiercenia horyzontalne albo przeciskanie. Przy okazji najróżniejszych inwestycji i towarzyszących im protestów często można usłyszeć, że „na Zachodzie” rozwiązuje się „takie rzeczy” bez awantur, na spokojnie itd. No to mamy wreszcie okazję, by pod okiem mieszkańców stolicy przeprowadzić taki projekt w sposób zadowalający wszystkich. Jakie mają być korzyści dla mieszkańców i środowiska? O tym w dalszej części artykułu na portalu wysokienapiecie.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.