Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Locha z młodymi na AWF. Studenci wybiorą jej imię, a eksperci mówią o rosnącym problemie

Locha z młodymi na AWF. Studenci wybiorą jej imię, a eksperci mówią o rosnącym problemie

Niedawne narodziny młodych dzików na dziedzińcu Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie to wydarzenie, które szybko zyskało rozgłos w polskiej przestrzeni publicznej. Z jednej strony ich pojawienie się budzi sympatię, a z drugiej przypomina o narastającym problemie obecności dzikiej zwierzyny w tkance miejskiej. 

925x200 6
Reklama

Dane miejskie pokazują, że problem szybko się nasila. To oznacza potrzebę pogodzenia bezpieczeństwa mieszkańców z potrzebami bytowymi zwierząt, które coraz częściej przystosowują się do życia w środowisku miejskim. 

Dziedziniec uczelni jako tymczasowy azyl

Na terenie kampusu AWF w Warszawie, który bezpośrednio graniczy z Lasem Bielańskim, na świat przyszło nowe pokolenie dzików. Władze uczelni zareagowały natychmiast, wyłączając część dziedzińca z ruchu pieszego, aby zapewnić niezbędny spokój dla lochy i młodych warchlaków. Jak podkreśla uczelnia, obecność tych zwierząt na terenie kampusu nie jest zjawiskiem nowym ani incydentalnym – dziki bytują na tych terenach dłużej niż istnieje placówka. Przez ten czas udawało się im współistnieć ze społecznością akademicką. 

Nasi studenci i pracownicy wiedzą, że dziki i inne zwierzęta są też użytkownikami tego terenu. Żyjemy w pełnej symbiozie. Nikt nie zaczepia tych zwierząt, gdy pojawiają się na kampusie. Wszyscy zdają sobie sprawę, w jakim miejscu znajduje się nasza uczelnia – deklaruje Karolina Wiśniewska, rzecznik AWF.

Mimo to AWF apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności – sytuacja jest stale monitorowana. Nie odnotowano żadnych niebezpiecznych zdarzeń. Kluczowe jest utrzymywanie dystansu i nie podchodzenie w celu zrobienia zdjęcia, ponieważ locha z warchlakami posiada silny instynkt obronny i może zareagować agresywnie, jeśli uzna otoczenie za zagrożenie. 

Kiedy już wiedzieliśmy, że locha ma młode, to zabezpieczyliśmy teren taśmą. Aby zapewnić jej konieczny spokój pracownicy akademii egzekwują zakaz zbliżania się do wygrodzonego terenu. Nie jest to dla nas sytuacja nowa. Jedyne, co nas zaskoczyło w tej sytuacji to wybór głównego dziedzińca, ale nie przeszkadza nam to – mówi Karolina Wiśniewska.

Locha otrzyma imię

Pierwsze informacje o pojawieniu się nowych lokatorów kampusu pojawiły się na profilu mediów uczelni w poniedziałek, 13 kwietnia 2026 roku. Sprawa zyskała duży rozgłos dzięki działaniom AWF na rzecz ochrony zwierząt. Internauci w mediach społecznościowych wyrażali poparcie dla humanitarnego podejścia wobec lochy. Biuro prasowe poinformowało nas, że sytuacja zainspirowała społeczność akademicką do kolejnych działań. 

Jedyny nasz problem to kwestia, jak nazwać naszą lochę. Przez to, że stała się tak rozpoznawalna chcielibyśmy nadać jej imię – tłumaczy Karolina Wiśniewska.

Nie zdecydowano jeszcze o formie, w której zostanie wybrane imię, ale najprawdopodobniej będzie to ankieta, w której udział będą mogli wziąć pracownicy i studenci Akademii Wychowania Fizycznego im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie. 

Lawinowy wzrost zgłoszeń

Sytuacja na bielańskiej uczelni wpisuje się w szerszy trend statystyczny dotyczący dzikich zwierząt w stolicy, które przestały być „gośćmi”, a stały się stałymi mieszkańcami. W 2024 roku w Warszawie odnotowano około 5,1 tys. zgłoszeń dotyczących dzików, w 2025 roku liczba ta wzrosła do ponad 8,8 tys., a statystyki dotyczące 2026 roku pokazują, że liczba ta może być jeszcze wyższa. Do lutego wpłynęło już 2,7 tys. zgłoszeń. 

Tylko na samych Bielanach, gdzie znajduje się warszawski AWF, w pierwszych dwóch miesiącach roku odnotowano ponad 400 interwencji. Obecność zwierząt wiąże się z realnymi zagrożeniami – bezpośrednie spotkania na osiedlach czy placach zabaw stają się wyzwaniem dla pieszych, w tym osób niewidomych z psami przewodnikami. 

Dlatego należy pamiętać, że harmonijne współistnienie z dziką przyrodą w mieście zależy dziś przede wszystkim od odpowiedzialności ludzi i respektowania granic naturalnego środowiska zwierząt. Należy przestrzegać bezwzględnego zakazu dokarmiania dzikich zwierząt w mieście oraz nie zostawiać resztek jedzenia przy śmietnikach. 

Zobacz też: Dziki w miastach: liczba zgłoszeń rośnie o 35% rocznie. Czy odstrzały działają?

Źródła: AWF, GIOŚ, Warszawa Nasze Miasto, gov.pl

Fot. AWF

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.