Prawa zwierząt Bieszczadzkie niedźwiedzie z obrożami GPS. RDOŚ monitoruje zwierzęta podchodzące pod domy 31 maja 2026 Prawa zwierząt Bieszczadzkie niedźwiedzie z obrożami GPS. RDOŚ monitoruje zwierzęta podchodzące pod domy 31 maja 2026 Przeczytaj także Prawa zwierząt Hałas, festiwale i dobrostan zwierząt. Czy koncerty na warszawskim Służewcu szkodzą koniom? Po nagłośnionej sprawie koncertu techno w Pałacu Wilanowskim, który wywołał debatę o zanieczyszczeniu hałasem i jego wpływie na przyrodę, podobne pytania wracają w kontekście dużych wydarzeń muzycznych organizowanych w innych częściach Warszawy. Tym razem chodzi o koncerty odbywające się na terenie Toru Wyścigów Konnych Służewiec, gdzie przebywają setki koni. Prawa zwierząt W Maroku uśmiercono ponad 3 mln bezdomnych psów. Do powtórki może dojść za 4 lata Już za tydzień rozpoczną się kolejne Mistrzostwa Świata w piłce nożnej rozgrywane na stadionach w USA, Meksyku i Kanadzie. Jednak ogromne zainteresowanie tego typu wydarzeniami i związany z tym ruch turystyczny powodują wzrost nieetycznych działań miejscowych rządów, o których opinia publiczna dowiaduje się dopiero po czasie. Przykładem mogą być przygotowania do zeszłorocznego Pucharu Narodów Afryki w Maroku, które pokazały, jakie potrafią być działania władz dążących do rozwiązania problemu bezdomnych zwierząt na ulicach i „estetyzacji” miast przed przyjazdem kibiców i sportowców. Na południu Podkarpacia trwa intensywna akcja odłowu niedźwiedzi brunatnych, mająca na celu zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców oraz ochronę tych rzadkich drapieżników. W ciągu tygodnia służbom udało się schwytać osiem osobników, z których większość została wyposażona w nowoczesne nadajniki GPS. Reklama Działania te są bezpośrednią odpowiedzią na coraz częstsze pojawianie się zwierząt w pobliżu domów oraz tragiczny atak niedźwiedzia, do którego doszło 23 kwietnia br. w miejscowości Płonna. Monitoring i relokacja niedźwiedzi Akcja prowadzona jest na terenie gmin Solina oraz Baligród. Z ośmiu odłowionych zwierząt, siedem wyposażono w specjalistyczne obroże telemetryczne GPS, które pozwalają na bieżące śledzenie ich pozycji i szybką reakcję, gdy zbliżą się do terenów zamieszkanych. Jeden młody niedźwiedź, ze względu na zbyt niską wagę, otrzymał jedynie mikrochip. W przypadkach, gdy zwierzęta wykazywały szczególne przywiązanie do bytowania w pobliżu ludzi, decydowano się na ich wywiezienie. Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Rzeszowie, Łukasz Lis, wyjaśnił sytuację najbardziej uciążliwych osobników. Udało się odłowić dwie młodociane samice z Wołkowyi, które regularnie pojawiały się w pobliżu zabudowań i powodowały konflikty na terenach zamieszkałych. To one zostały relokowane do odległych kompleksów leśnych – mówił Łukasz Lis, rzecznik RDOŚ. W rejonie Płonnej, gdzie doszło do tragicznego wypadku, pułapki nie przyniosły dotychczas efektu. RDOŚ planuje docelowo odłowić i objąć monitoringiem łącznie 18 bieszczadzkich niedźwiedzi. Tragiczny atak niedźwiedzicy w Bieszczadach. Eksperci apelują o zmiany prawne Jak zwiększyć bezpieczeństwo? Działania RDOŚ są częścią projektu o wartości ponad 16 mln zł, które mają za zadanie sprawić, aby niedźwiedzie mniej chętnie pojawiały się w pobliżu terenów zamieszkanych przez człowieka. Program, którego realizacja potrwa do końca 2029 roku, zakłada nie tylko monitoring, ale i szereg działań prewencyjnych: montaż niedźwiedzioodpornych śmietników, sadzenie drzew owocowych w głębi lasów, powołanie profesjonalnej grupy interwencyjnej. Wsparciem dla bieszczadzkich leśników są eksperci z Tatrzańskiego Parku Narodowego, którzy dzielą się doświadczeniem w pracy z tzw. niedźwiedziami zsynantropizowanymi, czyli przyzwyczajonymi do obecności człowieka. Równolegle do działań w terenie, zmieniają się przepisy prawa. Przed nami trudne wyzwania i kolejne działania, w tym płoszenie osobników podchodzących pod domy. Liczymy na podpis prezydenta pod ustawą umożliwiającą użycie broni gładkolufowej i amunicji gumowej – komentuje Łukasz Lis. Podpisana w połowie maja nowelizacja ustawy pozwala myśliwym na odstraszanie agresywnych drapieżników przy użyciu broni gładkolufowej z gumową amunicją. Zmiana przepisów, jak wskazuje rzecznik, jest spowodowana tym, że dotychczasowe metody, takie jak broń gazowa, przestały być skuteczne. Zobacz też: Płoszenie niedźwiedzi i żubrów gumowymi kulami. Bezpieczeństwo czy droga do nadużyć? Źródła: PAP, Radio Rzeszów, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Fot. Canva (Marcin Jucha, mantaphoto) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.