Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Płoszenie niedźwiedzi i żubrów gumowymi kulami. Bezpieczeństwo czy droga do nadużyć?

Płoszenie niedźwiedzi i żubrów gumowymi kulami. Bezpieczeństwo czy droga do nadużyć?

Sejm przyjął przepisy pozwalające odstraszać niedźwiedzie i żubry z użyciem broni gładkolufowej, rozszerzając ochronę prawną osób podejmujących takie działania. Decyzja ma związek ze zwiększeniem liczby niebezpiecznych incydentów z udziałem dzikich zwierząt oraz wzrostem populacji dużych ssaków.

925x200 6
Reklama

Zmiany w ustawie o ochronie zwierząt

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, przygotowana przez Polskę 2050 i uzupełniona poprawkami Senatu, pozwala odstraszać duże ssaki – głównie niedźwiedzie brunatne i żubry – przy użyciu broni gładkolufowej z amunicją niepenetracyjną, np. gumowymi kulami. Warunkiem ma być uzyskanie zgody Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ). Kluczową zmianą jest jednak wprowadzenie zapisu o braku odpowiedzialności karnej w przypadku nieumyślnego zranienia lub zabicia zwierzęcia, jeśli działanie wynikało ze stanu wyższej konieczności.

Ludzie i dzikie zwierzęta

Nowe przepisy mają być odpowiedzią na rosnący problem konfliktów między ludźmi a dzikimi zwierzętami. W uzasadnieniu ustawy wskazano m.in. na rosnącą populację niedźwiedzi w Bieszczadach oraz przypadki pojawiania się tych zwierząt w pobliżu zabudowań w poszukiwaniu pożywienia.

Dyskusję wokół nowych regulacji dodatkowo zaostrzyła tragedia, do której doszło w kwietniu 2026 roku w miejscowości Płonna na Podkarpaciu, gdzie 58-letnia kobieta została śmiertelnie zaatakowana przez niedźwiedzia. Do zdarzenia doszło poza szlakami turystycznymi, na terenie lasu. To jeden z najrzadszych i najpoważniejszych przypadków tego typu w Polsce w ostatnich latach. Według danych Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych populacja niedźwiedzi w Bieszczadach przekracza 200 osobników, przez co zwiększa się prawdopodobieństwo ich spotkania z ludźmi.

Obawy o nadużycia

Autorzy ustawy podkreślają, że dotychczas stosowane metody płoszenia – np. broń gazowa – okazały się niewystarczające. Przyrodnicy podkreślają, że zwierzęta szybko przyzwyczajają się do obecności człowieka i przestają reagować na słabsze bodźce. Nowe przepisy mają umożliwić stosowanie silniejszych środków odstraszających, które mają wywoływać ból i dyskomfort, ale nie prowadzić do śmierci zwierzęcia.

Ustawa wzbudza kontrowersje części środowisk przyrodniczych. Krytycy zwracają uwagę, że ograniczenie kar w sytuacjach, gdy dojdzie do śmierci zwierzęcia, może zwiększyć ryzyko nadużyć i prowadzić do nieuzasadnionego użycia broni wobec chronionych gatunków. Eksperci podkreślają również, że konflikty pomiędzy ludźmi a dzikimi zwierzętami wynikają często z niewłaściwego gospodarowania odpadami i terenami leśnymi oraz nadmiernej ingerencji w ich siedliska.

Ochrona przyrody czy bezpieczeństwo mieszkańców?

Samorządy ostrzegają, że liczba incydentów z udziałem niedźwiedzi systematycznie rośnie. Tylko w 2026 roku na terenie gminy Cisna doszło do 13 zdarzeń z ich udziałem, które zgłosili mieszkańcy. Nowelizacja ustawy czeka na podpis prezydenta, a posłowie partii Polska 2025 podkreślają, że jeśli wejdzie w życie może zwiększyć bezpieczeństwo osób mieszkających w pobliżu siedlisk zwierząt. Jednocześnie – zdaniem organizacji ekologicznych – budzi obawy o częstsze interwencje z użyciem broni oraz nadużycia wobec dzikiej przyrody. 

Zobacz też: Locha z młodymi na AWF. Studenci wybiorą jej imię, a eksperci mówią o rosnącym problemie

Źródła: PAP, InfoWET, RDOŚ

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.