Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Tragiczny atak niedźwiedzicy w Bieszczadach. Eksperci apelują o zmiany prawne

Tragiczny atak niedźwiedzicy w Bieszczadach. Eksperci apelują o zmiany prawne

W Bieszczadach doszło do tragicznego w skutkach ataku niedźwiedzia. W gminie Bukowsko zginęła 58-letnia kobieta. 

925x200 6
Reklama

Eksperci podkreślają, że podobne zdarzenia należą do rzadkości i nie zawsze można im zapobiec, szczególnie gdy dochodzi do nagłego spotkania człowieka z samicą broniącą młodych. Wskazują jednak, że potrzebne są rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo mieszkańców regionu oraz sprawne procedury reagowania na sytuacje konfliktowe.

Atak niedźwiedzia w Płonnej

Jak podało Radio Rzeszów, do zdarzenia doszło w czwartek przed godziną 10:40 w trudno dostępnej części lasu w pobliżu miejscowości Płonna w powiecie sanockim. Na miejsce skierowano ratowników GOPR, którzy dotarli quadem. Mimo podjętych działań kobieta zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.

Okoliczności zdarzenia wyjaśniają odpowiednie służby. Za atak odpowiadała samica z młodymi. Regionalny dyrektor ochrony środowiska poinformował, że „Gmina Bukowsko dotychczas nie występowała o zezwolenie na płoszenie niedźwiedzi ani na odstrzał”.

Do zdarzenia doszło w kompleksie leśnym stanowiącym naturalne siedlisko niedźwiedzi. Kwiecień to szczególny okres dla tych zwierząt. Samice wychodzą po zimie z gawr wraz z młodymi, są osłabione i jednocześnie muszą intensywnie żerować. To najbardziej niebezpieczny moment w roku – samica broni młodych instynktownie i może zaatakować, jeśli człowiek podejdzie zbyt blisko – mówi biolożka Sylwia Szczutkowska z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Eksperci przypominają, że ataki niedźwiedzi na ludzi w Polsce zdarzają się sporadycznie. Na początku marca w Bieszczadach poszkodowany został 53-letni mieszkaniec gminy Cisna, który doznał obrażeń rąk i nóg, jednak zdołał samodzielnie wrócić do domu i wezwać pomoc.

Incydentów z niedźwiedziami, w których dochodzi do fizycznego kontaktu i poranienia człowieka przez niedźwiedzie jest bardzo mało. Są to incydentalne przypadki. Są lata, gdy nie odnotowuje się ani jednego takiego zdarzenia, w innych mówimy o paru – tłumaczy biolog, Robert Gatzka.

Nowe przepisy i system reagowania

Specjaliści podkreślają, że samorządy i mieszkańcy potrzebują skutecznych narzędzi reagowania w sytuacjach, gdy niedźwiedzie pojawiają się w pobliżu domów, gospodarstw czy miejsc publicznych. Wśród kluczowych działań wymieniają monitoring obecności zwierząt, edukację mieszkańców i turystów, właściwe zabezpieczanie odpadów oraz możliwość szybkiej interwencji wyspecjalizowanych zespołów.

Tego typu rozwiązania są elementem projektu realizowanego przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska od stycznia tego roku. Jednym z jego kluczowych założeń jest możliwość odstraszania niedźwiedzi przy użyciu niepenetrującej amunicji gumowej. Nowelizacja przepisów umożliwiająca takie działania została przyjęta przez Sejm 17 kwietnia i w najbliższych dniach ma trafić do Senatu.

Mieszkańcy regionów, w których występują duże drapieżniki, muszą czuć się bezpiecznie. Potrzebne są jasne procedury i sprawne zespoły interwencyjne, które będą mogły reagować tam, gdzie zwierzęta regularnie pojawiają się w pobliżu ludzi – mówi Radosław Ślusarczyk z Państwowej Rady Ochrony Przyrody, prezes Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Proponowane rozwiązania są wzorowane m.in. na doświadczeniach Tatrzańskiego Parku Narodowego, gdzie od lat funkcjonują procedury ograniczające sytuacje konfliktowe pomiędzy ludźmi a niedźwiedziami. Jak podkreślają eksperci, TPN działa w specyficznych warunkach – park dysponuje wyszkolonym personelem i odpowiednimi uprawnieniami, w tym możliwością użycia broni gładkolufowej z amunicją niepenetrującą. Samorządy takich narzędzi i zasobów obecnie nie posiadają.

Zobacz też: Gumowe kule spornym rozwiązaniem. Niedźwiedzie wybudzą się przed zmianą prawa?

Źródło: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Radio Rzeszów

Fot. Canva (Jennifer Kardiak) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.