Ekologia Aktywiści apelują: nie grab jesiennych liści! 02 listopada 2024 Ekologia Aktywiści apelują: nie grab jesiennych liści! 02 listopada 2024 Przeczytaj także Ekologia Czy rolnictwo regeneratywne daje zdrowszą żywność? Nowe wyniki badań Rolnictwo regeneratywne coraz częściej uznawane jest za jeden z kierunków rozwoju przyszłej produkcji żywności. Najnowsze wyniki badań pokazują, że takie podejście może przynosić korzyści nie tylko środowisku, ale również zdrowiu konsumentów. Analizy wykazały m.in. większą wartość odżywczą żywności oraz lepszą zdolność gleby do magazynowania węgla i wody. Ekologia Co czwarte miejsce sprzedaży z błędnym oznakowaniem jaj. Kontrola wykazała 26% nieprawidłowości Jajka oznaczone jako „z wolnego wybiegu”, które w rzeczywistości mogą pochodzić z chowu klatkowego, brak wymaganych oznaczeń oraz wprowadzające w błąd grafiki na opakowaniach – to tylko część nieprawidłowości wykrytych podczas kontroli rynku. Inspektorzy sprawdzili ponad sto punktów sprzedaży i stwierdzili uchybienia w ponad jednej czwartej z nich. Grabienie liści to jedna z prac ogrodowych, którą wykonujemy przed nadejściem zimy. Przyjęło się, że pomaga w utrzymaniu porządku i estetycznego wyglądu trawnika. Okazuje się jednak, że opadające z drzew liście mają swoje zadanie. Podczas mroźnych dni służą za warstwę ochronną gleby, a wiosną stają się odżywczym nawozem, wzbogacającym trawę, kwiaty i drzewa. Reklama Zostaw liście w spokoju! W lasach liściastych ok. 50-60 % tzw. rocznej produkcji pierwotnej opada z drzew, tworząc ściółkę, czyli skupisko składników pokarmowych dla roślin. Dzięki niej ekosystem leśny może prawidłowo funkcjonować. Niestety, proces ten jest zakłócany w miejskich parkach. “Zostawmy naturze odrobinę samodzielności” – apelują eko-aktywiści. Liście, pozostawione jesienią na trawniku, tworzą przede wszystkim warstwę termoizolacyjną i naturalny kompost. Zapewniają odpowiednią temperaturę gleby, zapobiegając jej zamarznięciu zimą, a tym samym sprzyjają prawidłowemu wzrostowi trawy. Liście to również lekarstwo na suszę, które chroni ziemię przed nadmiernym parowaniem. – Opadające liście oferują podwójną korzyść. Liście tworzą naturalną ściółkę, która pomaga zwalczać chwasty i użyźnia glebę podczas jej rozkładu – wyjaśnia David Mizejewski, przyrodnik National Wildlife Federation. – Okazuje się, że rezygnacja z grabienia liści może nam później zaoszczędzić kupowania środków chwastobójczych oraz nasion traw. Liście to również pożywienie dla bezkręgowców, w tym zwierząt, które uchodzą za pożyteczne dla ogrodnictwa, tak jak dżdżownice czy złotooki. Te niewielkie zwierzęta pełnią niezwykle ważną rolę w funkcjonowaniu całych ekosystemów. Odżywiając się martwą materią organiczną, biorą udział w fazie jej mechanicznego rozkładu: rozdrabniają i mieszają ją z innymi składnikami gleby, przygotowując tym samym pole do działania dla mikroorganizmów: grzybów i bakterii glebowych. Te zaś przyczyniają się do powstawania próchnicy. Jest to niezwykle ważny składnik organiczny gleby, decydujący o jej strukturze i odżywiający rośliny. – Liście są naturalnym nawozem organicznym. Dokładne wygrabianie opadłych liści, powoduje wyprowadzanie z ekosystemu zmagazynowanych w liściach składników pokarmowych, które powinny wrócić do gleby, dopełniając cyklu obiegu materii. Tego rodzaju działania, realizowane przez wiele lat, obniżają witalność ekosystemu i występujących w nim roślin – potwierdza dr Tomasz Figarski współpracujący z Instytutem Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN w Krakowie. Naukowcy z UJ stworzyli nowy nawóz. Szansa na przełom w rolnictwie? Co, jeżeli musimy usunąć liście? Są miejsca, w których właściciele są zobowiązani do usuwania zalegającego listowia, np. z chodników. Co z nimi zrobić? Możemy pozostawić je wokół pni drzew lub krzewów, aby służyły za schronienie dla jeży i myszy. Liście będą również doskonałym nawozem dla rabatek kwiatowych z bylinami oraz roślin cebulowych. Innym rozwiązaniem jest odwiezienie zebranych liści do gminnych kompostowni. W ostatnich latach coraz więcej miast rezygnuje z grabienia liści, wprowadzając przy tym kampanię informacyjną na temat ich funkcji. Pojawiły się również zakazy używania dmuchaw – w Łodzi, Wrocławiu, Warszawie, Opolu, Poznaniu i Krakowie. Urządzenie takie emituje wyjątkowo dużo zanieczyszczeń do atmosfery – więcej niż samochód podczas 30 minutowej jazdy. Zobacz też: Pasikoniki mogą pomóc w wyżywieniu ludzi Źródła: smoglab.pl, twojogrodnik.pl Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.