Australia: Koale giną przez wycinkę drzew

W australijskim stanie Wiktoria na plantacji zamieszkiwanej przez koale dokonano wyrębu drzew, w wyniku czego ucierpiały dziesiątki tych zwierząt. Udało się uratować jedynie 80 osobników, 25 musiało zostać poddanych eutanazji.

W grudniu na plantacji drzew niedaleko miasta Portland w Australii wycięto eukaliptusy gałkowe, które są naturalnymi siedliskami koali. Populacja, która poważnie ucierpiała w pożarach buszu i późniejszych powodziach, znowu odniosła duże straty.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Drzewa wycinano w momencie, kiedy znajdowały się na nich koale – często matki z młodymi. Pozostawiono jedynie kilka drzewostanów, które nie były zamieszkiwane przez zwierzęta.  – Ludzie widzieli wiele martwych, pociętych na kawałki, spychanych przez buldożery na stosy koali – informuje organizacja ekologiczna Friends of the Earth Australia.

Na miejsce wycinki przybyli członkowie australijskiej organizacji do spraw ochrony zwierząt, którzy starali się uratować  jak najwięcej zwierząt. Ocalono około 80 koali, które zostały zabrane z plantacji. Andrew Pritchard z Departamentu Środowiska poinformował, że 25 zwierząt zostało poddanych eutanazji, reszta ze względu na poważne obrażenia wymaga rehabilitacji. – Zginęły matki i ich dzieci. Australia powinna się wstydzić – powiedziała mieszkanka okolicy.

Rozpoczęto dochodzenie

W celu wyjaśnienia całej sprawy rozpoczęto dochodzenie. Szczegółowe informacje na temat firmy, która dokonała wyrębu, nie są jednak znane. Przedstawiciele branży twierdzą, że wycinki dokonano w listopadzie, a firma przestrzegała obowiązującego protokołu, którego celem jest ochrona zwierząt. Organizacja Animals Australia zwraca jednak uwagę, że dokonano kilku naruszeń.

Zgodnie z prawem, przedsiębiorstwa będące właścicielami tych plantacji muszą poinformować opiekunów koali o planowanym wyrębie w celu zlokalizowania zwierząt, aby można było je bezpiecznie usunąć i przenieśćtwierdzą przedstawiciele Animals Australia.