Nowe auto Bonda: Rapide E od Aston Martin trafiło na taśmę produkcyjną

Aston Martin oficjalnie uruchomił produkcję swojego pierwszego w pełni elektrycznego samochodu – Rapide E – sedana, który stanie się również pierwszym całkowicie elektrycznym pojazdem Jamesa Bonda. Prototyp tego auta można było zobaczyć już w 2015 roku.

Dwa lata po prezentacji prototypu Aston Martin podjął współpracę z Williams Advanced Engineering – działem technicznym zespołu Formuły 1 Williamsa, w celu opracowania elektrycznego układu napędowego. Efekt to rozpoczęcie produkcji i prezentacja samochodu na targach motoryzacyjnych w Szanghaju.

Andy Palmer, prezes i dyrektor generalny grupy Aston Martin Lagonda, stwierdził: – Odsłonięcie Rapide E jest wielkim momentem dla Aston Martina. To nasz pierwszy w pełni elektryczny samochód produkcyjny. Aston Martin jest przygotowane na ogromne wyzwanie, jakim jest ekologiczna i zrównoważona przyszłość. Jako firma samochodowa nie możemy pozwolić sobie na bierne oczekiwanie, musimy aktywnie działać.

Współpraca firmy z Williams Advanced Engineering zaowocowała opracowaniem nowego układu napędowego wykorzystującego ponad 5600 ogniw cylindrycznych w formacie 18650 litowo-jonowym, zasilających dwa silniki elektryczne o łącznym momencie obrotowym 950 NM i moc wyjściowej ponad 610 PS.

Aston zapewnia, że w standardzie auto jest w stanie osiągnąć ponad 200 mil zasięgu. Ładować będzie je można przy użyciu typowej ładowarki 400 V lub w wersji poszerzonej 800 V. Ponadto na wyposażeniu znajdzie się również ładowarka pokładowa. Szacowana prędkość maksymalna to 155 mil na godzinę (250 km/h).

Firma zamierza wypuścić na rynek jedynie 155 egzemplarzy Rapide E. Auto można już zamówić. W planach Astona jest rozbudowa elektrycznej serii Lagonda, z której chce stworzyć „pierwszą na świecie luksusową markę o zerowej emisji”.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Wyspy Marshalla są 10 razy bardziej radioaktywne niż Czarnobyl

Podczas testowania gleby pod kątem radioaktywnego plutonu-239 i -240 naukowcy odkryli, że niektóre wyspy z archipelagu Marshalla miały poziom stężenia nie 10, a 1000 razy wyższy niż na Fukushimie (gdzie trzęsienie ziemi i tsunami doprowadziły do topnienia reaktorów jądrowych) i około 10 razy wyższy niż poziom w strefie wykluczenia w Czarnobylu. Skąd skażenie?