Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Bankructwo wodne świata. ONZ opisuje nowy etap kryzysu klimatycznego

Bankructwo wodne świata. ONZ opisuje nowy etap kryzysu klimatycznego

Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) ostrzega, że świat przekroczył granicę bezpiecznego korzystania z zasobów wodnych. W najnowszym raporcie eksperci mówią już nie o kryzysie czy stresie wodnym, lecz o „globalnym bankructwie wodnym” – stanie, w którym zużycie wody trwale przewyższa możliwości jej naturalnego odnawiania. Skala problemu jest globalna i coraz wyraźniej wpływa na rolnictwo, miasta oraz bezpieczeństwo ludzi.

925x200 6
Reklama

Czym jest „bankructwo wodne”

Według autorów raportu ONZ „bankructwo wodne” oznacza sytuację, w której ludzkość żyje ponad hydrologiczne możliwości planety. Społeczeństwa nie tylko zużywają więcej wody, niż jest ona w stanie odtworzyć się w skali roku, ale także sięgają po zgromadzony „kapitał wodny” – wody podziemne, lodowce i mokradła.

Eksperci podkreślają, że w przeciwieństwie do klasycznych susz czy okresowych niedoborów, bankructwo wodne ma charakter długotrwały. Zniszczone ekosystemy wodne często nie są w stanie wrócić do poprzedniego stanu, a odbudowa zasobów – jeśli w ogóle możliwa – trwa dziesięciolecia.

Skala problemu w liczbach

Dane przywoływane w raporcie i analizach ONZ pokazują skalę zjawiska:

  • ok. 4-4,4 mld ludzi doświadcza poważnego niedoboru wody przynajmniej przez jeden miesiąc w roku,
  • 2,1-2,2 mld osób nie ma dostępu do bezpiecznie zarządzanej wody pitnej,
  • ok. 75% światowej populacji żyje w krajach lub regionach uznawanych za niepewne pod względem zasobów wodnych,
  • ponad 170 mln hektarów nawadnianych gruntów rolnych znajduje się na obszarach wysokiego stresu wodnego.

ONZ podkreśla, że nie są to prognozy, lecz dane opisujące obecną sytuację w wielu częściach świata.

Gdzie zużywana jest woda

Raport przypomina, że globalne zużycie wody ma bardzo nierówną strukturę – ok. 70% poboru słodkiej wody przypada na rolnictwo, nieco poniżej 20% na przemysł, a jedynie około 10-12% na gospodarstwa domowe. W praktyce oznacza to, że kryzys wodny najmocniej uderza w systemy produkcji żywności oraz stabilność cen, a nie wyłącznie w codzienne zużycie wody przez mieszkańców miast.

Dlaczego problem narasta

Eksperci ONZ wskazują, że narastanie problemu jest efektem kilku nakładających się czynników, w tym zmian klimatu zwiększających częstotliwość i długość susz, nadmiernego poboru wód podziemnych, które nie mają szans na szybkie odtworzenie, a także zaniku naturalnych magazynów wody – według danych ONZ w latach 1970-2015 świat utracił około 35% mokradeł. Postępuje również degradacja rzek i jezior, które tracą zdolność do naturalnej regulacji przepływów. W rezultacie coraz więcej regionów funkcjonuje dziś na wodnym kredycie, którego koszt będzie narastał wraz z kolejnymi dekadami.

Skutki dla ludzi i gospodarki

ONZ ostrzega, że bankructwo wodne staje się jednym z głównych czynników ryzyka dla stabilności gospodarczej i społecznej. Niedobory wody przekładają się na zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego, wzrost cen żywności i energii, migracje oraz napięcia społeczne, a także rosnące koszty adaptacji dla miast i rolnictwa.

Szczególnie narażone są społeczności o ograniczonych możliwościach dostosowania się – zarówno w krajach Globalnego Południa, jak i w uboższych regionach państw rozwiniętych.

Regiony szczególnego ryzyka

Raport ONZ wskazuje, że skutki bankructwa wodnego są dziś najbardziej widoczne w regionach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, w intensywnie użytkowanych dorzeczach dużych rzek oraz na obszarach rolniczych silnie uzależnionych od eksploatacji wód podziemnych. Coraz poważniejszym wyzwaniem stają się także szybko rosnące miasta, w których zapotrzebowanie na wodę systematycznie przewyższa możliwości jej naturalnego uzupełniania. Jednocześnie ONZ podkreśla, że problem ten coraz częściej dotyczy również Europy i Ameryki Północnej.

Woda jako element bezpieczeństwa

Autorzy raportu apelują o odejście od reagowania wyłącznie na skutki susz i przejście do długofalowego zarządzania zasobami wodnymi. Wskazują na konieczność ochrony i odbudowy mokradeł oraz rzek i strumieni, ograniczenia nadmiernego poboru wód podziemnych, poprawy efektywności wykorzystania wody w rolnictwie, a także traktowania bezpieczeństwa wodnego jako integralnego elementu bezpieczeństwa klimatycznego i społecznego. ONZ podkreśla, że bez zmiany tego podejścia bankructwo wodne przestanie być ostrzeżeniem, a stanie się trwałym kosztem ponoszonym przez środowisko, gospodarkę i społeczeństwa.

Zobacz też: Polska gospodarka wodna 2025: cyfryzacja na papierze, a rzeki wciąż pełne ścieków

Źródło: ONZ, Reuters, Euronews, WHO

Fot.: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.