Wywiad Czego szachy uczą o strategii, życiu i energetyce? GM Zbigniew Pakleza [WYWIAD cz.1] 17 marca 2026 Wywiad Czego szachy uczą o strategii, życiu i energetyce? GM Zbigniew Pakleza [WYWIAD cz.1] 17 marca 2026 Przeczytaj także Wywiad Ekspert: Liczby mówią same za siebie – system kaucyjny to bardzo drogie narzędzie do osiągnięcia skromnego celu [WYWIAD] System kaucyjny zacznie działać na początku 2025 roku. Strona rządowa chce wierzyć, że załatwi on nasze problemy z kulejącą zbiórką odpadów. Podobnego zdania jest większość Polek i Polaków – według sondażu Kantar Public aż 67% z nas popiera wejście w życie systemu kaucyjnego. Jednak czy powinniśmy zakładać, że zwracanie butelek i puszek w sklepie rozwiąże jakikolwiek problem? – ze specjalistą w dziedzinie odpadów dr inż. Jackiem Pietrzykiem rozmawia Mateusz Schuler. OZE Polacy podbili Las Vegas – to technologiczny przełom! [WYWIAD] 2024 rok rozpoczął się z przytupem. Polska firma Saule Technologies, słynąca z rozwoju technologii fotowoltaicznej na bazie perowskitów, podbiła największe targi elektroniki oraz nowych technologii na świecie. Consumer Electronics Show (CES) odbyły się 9-12 stycznia w Las Vegas. Rozmawiamy z założycielką Saule Technologies, Olgą Malinkiewicz. Czy szachy to tylko sport, czy może uniwersalne narzędzie do rozumienia świata? Liczy się planowanie, przewidywanie konsekwencji i umiejętność reagowania na zmieniającą się sytuację. Podobne wyzwania stoją dzisiaj przed energetyką, która przechodzi największą transformację od dekad. Reklama W pierwszej części rozmowy z arcymistrzem Zbigniewem Paklezą sprawdzamy, dlaczego warto zasiąść do szachownicy w każdym wieku, jak tytuł mistrzowski otwiera drzwi na całym świecie i czy w dobie potężnych komputerów w szachach jest jeszcze miejsce na „romantyzm”. Dlaczego warto grać w szachy, nawet jeśli nie planuje się kariery sportowej i od lat nie widać u nas postępów? Zbigniew Pakleza: Na postęp zawsze jest miejsce, zwłaszcza na poziomie amatorskim. Często zależy to po prostu od czasu, jaki możemy poświęcić, żeby „pomajstrować” przy szachownicy. Szachy są genialne z wielu powodów. Badania pokazują, że dzieci uczące się grać łatwiej wchłaniają wiedzę z innych dziedzin. U osób starszych gra zmniejsza ryzyko chorób związanych z pamięcią. Ale jest też wymiar społeczny – turnieje to świetna okazja do podróży i poznawania fascynujących ludzi. Powodów, aby grać w szachy, jest naprawdę wiele. Wspomniałeś o aspekcie społecznym. Gdzie było najciekawiej? ZP: Bardzo zapamiętałem symultanę z dziećmi w Panama City. Pojechałem tam turystycznie, ale skontaktowałem się z lokalnym środowiskiem szachowym. Panama nie miała wtedy żadnego arcymistrza, więc dla dzieci było to ogromne wydarzenie. Bycie szachistą łamie lody? ZP: Tak! Szczególnie tytuł arcymistrza to prawdziwa „karta wejścia”, która otwiera wiele drzwi. Jeżeli ktoś w młodym wieku uzyska nawet jeden z niższych tytułów np. mistrza międzynarodowego (IM), to dużo łatwiej mu się dostać choćby na prestiżowe uczelnie w USA. Co młodzi ludzie wyciągają z szachów poza samą rywalizacją? ZP: Logiczne myślenie i przewidywanie konsekwencji. Ale przede wszystkim – naukę przegrywania. W życiu, nie tylko w sporcie, często coś nam nie wychodzi i trzeba umieć sobie z tym radzić. Szachy uczą też szacunku do drugiego człowieka. W świecie zdominowanym przez internet, bezpośrednia rywalizacja przy desce, podanie ręki przeciwnikowi przed i po partii to niezwykle cenne lekcje społeczne. Komputery szachowe są już nie do pokonania, co położyło kres „romantycznej” erze szachów. Dlaczego mimo to młodzi ludzie chcą grać w szachy? ZP: Nie zgodzę się tak do końca, że już nie jest romantycznie. Na najwyższym poziomie arcymistrzowie muszą zapamiętywać ogromne ilości danych i długie warianty. Natomiast na poziomie amatorskim, który mnie tak bardzo fascynuje, właśnie pojawia się romantyzm, ponieważ partie niewiele mają wspólnego z teorią debiutów i optymalnymi ścieżkami, za to dużo w nich emocji. Czyli mimo technologii jest wciąż miejsce na szachowy romantyzm? ZP: Tak, choć technologia rzeczywiście bywa zdradliwa, jeśli chodzi o naukę szachów. Uważam, że rozwiązywanie zadań szachowych w aplikacjach, gdzie ruch figury po prostu „się klika”, uczy pośpiechu. Prawdziwe szachy wymagają analogowego skupienia nad książką lub fizyczną szachownicą, gdzie każdy ruch trzeba najpierw w pełni przemyśleć. Dlatego używanie przez młodzież technologii do nauki szachów bywa często przeciwskuteczne. Jaka jest główna różnica pomiędzy grą w szachy zapośredniczoną przez ekran, a na szachownicy? ZP: Zdecydowanie wolę grę na żywo niż przez internet. Online gram głównie dlatego, że streamuję szachy – inaczej nie byłoby to możliwe. Natomiast gra na żywo daje mi więcej przyjemności. Dla wielu to duża różnica między grą na fizycznej szachownicy a obrazem 2D na ekranie. Według mnie wpływa to na postrzeganie figur i zależności między nimi. Dlatego trzeba jak najczęściej próbować grać na żywo. Cała rozmowa ze Zbigniewem Paklezą dostępna na Spotify: Zobacz też: Columbus Mistrzostwa Polski Amatorów w Szachach 2026. Wielkie święto strategii w Krynicy-Zdroju już w kwietniu Źródło: Podcast rOZEznanie światOZE.pl Fot.: arch. światOZE.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.