Energetyka Czy Europie wystarczy gazu zimą? Komisja uspokaja, analitycy wskazują na ryzyka 06 lipca 2026 Energetyka Czy Europie wystarczy gazu zimą? Komisja uspokaja, analitycy wskazują na ryzyka 06 lipca 2026 Przeczytaj także Energetyka Deregulacja energetyki podpisana. Prostsze rachunki i szybszy montaż liczników 2 lipca 2026 roku Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu dokonania deregulacji w zakresie energetyki. Nowe przepisy mają uprościć część procedur w energetyce, zwiększyć przejrzystość rachunków za prąd i przyspieszyć obsługę rozliczania odbiorców. Energetyka Flota cieni zmienia trasę. Rosyjskie tankowce płyną wzdłuż polskiego wybrzeża Zaostrzenie kontroli morskich przez szwedzkie służby graniczne doprowadziło do wyraźnej zmiany tras tankowców przewożących objętą sankcjami rosyjską ropę. Jednostki tzw. floty cieni coraz częściej wybierają dłuższą trasę wzdłuż wybrzeży Polski i Niemiec. Incydent z udziałem rosyjskiego okrętu wojennego z 30 czerwca 2026 roku może świadczyć o gotowości Moskwy do militarnej ochrony transportów związanych z flotą cieni. Stawia to bezpieczeństwo polskiego wybrzeża przed nowymi wyzwaniami zarówno w kontekście ekologii, jak i ochrony powstających inwestycji offshore. Komisja Europejska deklaruje stabilność dostaw gazu przed nadchodzącym sezonem zimowym. Z kolei analitycy rynkowi zwracają uwagę na czynniki ryzyka, takie jak niski poziom importu LNG oraz kwestie bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej (w tym gazociągu Baltic Pipe), które w ich ocenie mogą wpłynąć na bilans surowcowy zimą. Reklama W Brukseli spór o poziom zapasów Zgodnie z najnowszymi komunikatami po posiedzeniu Grupy Koordynacyjnej ds. Gazu z 1 lipca 2026 roku, Komisja Europejska utrzymuje, że obecnie nie ma bezpośrednich obaw o bezpieczeństwo dostaw gazu do UE na najbliższy sezon zimowy. Unijni urzędnicy potwierdzili, że osiągnięcie poziomu 80% wypełnienia magazynów gazu będzie wystarczające do zabezpieczenia potrzeb wspólnoty, mimo że oficjalny cel UE wynosi 90%. Optymizm ten opiera się m.in. na prognozach stabilizacji dostaw z Bliskiego Wschodu oraz zmniejszeniu napięć geopolitycznych w kluczowych węzłach transportowych, co mogłoby złagodzić presję na globalnym rynku LNG. Odmienne prognozy przedstawia część ekspertów rynkowych. Wielu z nich uważa podejście Brukseli za zbyt optymistyczne, a niektórzy wprost nazywają postawę unijnych urzędników przejawem nadmiernej pewności siebie. Analitycy wskazują, że państwa członkowskie mogą wejść w sezon zimowy z rezerwami na najniższym od pięciu lat poziomie, wynoszącym około 75%, a napełnienie magazynów nawet do poziomu 70% przed 1 listopada pozostaje niepewne. Polska stawia na Norwegię. Gaz z północy ma zastąpić rosyjskie wpływy Puste porty LNG i zmęczenie infrastruktury Dostawy LNG do Europy wykazują tendencję spadkową – w czerwcu import był o 15% niższy w ujęciu miesięcznym, co wiązało się z przekierowaniem części amerykańskich ładunków na rynek azjatycki z powodu wyższych cen. Dodatkowo wskazuje się, że rynek nie daje zachęt finansowych do magazynowania surowca. Na tempo napełniania magazynów wpływa również struktura cenowa na giełdzie TTF (kluczowym europejskim hubie gazowym w Holandii). Ceny kontraktów zimowych bywają niższe od cen bieżących, co zniechęca do kupna i zatłaczania gazu do podziemnych zbiorników. Co więcej, firmy konsultingowe ostrzegają, że Europa staje się skrajnie podatna na nieprzewidziane zdarzenia, takie jak przerwy w dostawach z USA czy mroźniejsza zima. Istnieje również obawa o stan techniczny norweskiej infrastruktury na Morzu Północnym, która od czterech lat pracuje na pełnych obrotach. Według naukowców z Uniwersytetu Columbia kumulacja problemów po stronie podaży i popytu może doprowadzić do kryzysu, którego Bruksela zdaje się niedoszacowywać. Widmo rosyjskiego sabotażu Kluczowym, a często pomijanym zagrożeniem dla celu uzupełnienia magazynów, jest bezpieczeństwo fizycznej infrastruktury przesyłowej. Źródłem niebezpieczeństwa może być tzw. rosyjska flota cieni, czyli stare tankowce omijające sankcje dzięki używaniu bander państw trzecich. Obecność tych statków jest analizowana przez ekspertów nie tylko pod kątem ryzyka ekologicznego, ale również działań hybrydowych. Jednostki te dysponują wyposażeniem komunikacyjnym, które według ocen analityków może służyć do prowadzenia rozpoznania radioelektronicznego oraz mapowania podwodnej infrastruktury krytycznej NATO, w tym gazociągu Baltic Pipe. Na ryzyko incydentów infrastrukturalnych zwracał uwagę również Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski, ostrzegając przed możliwością przeprowadzenia przez Rosję operacji dywersyjnych. Ewentualne uszkodzenie kluczowych połączeń gazowych mogłoby wpłynąć na realizację planów gromadzenia zapasów i doprowadzić do ograniczenia dostępności surowca w okresie zimowym. Zobacz też: Flota cieni zmienia trasę. Rosyjskie tankowce płyną wzdłuż polskiego wybrzeża Źródła: European Commission, Montel News, MSZ Fot. Canva (natatravel) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.