Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Czy fotowoltaika balkonowa się opłaca? Analiza oszczędności

Czy fotowoltaika balkonowa się opłaca? Analiza oszczędności

Dyskusja o transformacji energetycznej w Polsce coraz częściej schodzi z poziomu polityki na poziom domowych rachunków. Argumenty ekonomiczne zaczynają dominować w rozmowach o zmianach w energetyce. 

925x200 6
Reklama

Dla wielu gospodarstw domowych kluczowe staje się nie tyle „czy transformacja”, lecz „czy się to opłaca” – zwłaszcza w mieszkaniach, gdzie możliwości inwestycji wydają się ograniczone.

Poglądy Polaków na transformację energetyczną

Raport europejskiego think-tanku Project Tempo „Wsparcie klimatycznych ambicji Polski” pokazuje, że poglądy Polaków na transformację energetyczną są znacznie bardziej pełne niuansów niż stanowiska partii politycznych, na które głosują. Większość społeczeństwa nie odrzuca postulatów konieczności zmian w energetyce, o ile nie wiążą się one z odgórnymi zakazami i dodatkowym obciążeniem finansowym. Kluczowe znaczenie mają argumenty ekonomiczne oraz kwestie suwerenności i bezpieczeństwa energetycznego. Źle oceniana jest za to próba forsowania zmian za pomocą moralnych apeli oraz ideologicznej narracji klimatycznej.

Badanie wyróżniło w Polskim społeczeństwie pięć różniących się podejściem do transformacji grup:

  • Klimatycznie zaangażowani (ok. 18% elektoratu) – grupa gotowa do ponoszenia wyższych kosztów na rzecz walki ze zmianami klimatycznymi.
  • Zamożni tradycjonaliści (ok. 16% elektoratu) – grupa otwarta na rozwiązania proekologiczne, które są dostępne finansowo.
  • Klientyści energetyczni (ok. 27% elektoratu) – najliczniejsza grupa, która obawia się wpływu polityki klimatycznej na poziom swojego życia, więc oczekuje większego wsparcia finansowego od rządu.
  • Strapieni aspirujący (ok. 20% elektoratu) – grupa, która nie jest gotowa na dodatkowe koszty związane z polityką ochrony klimatu.
  • Konserwatywni sceptycy (ok. 20% elektoratu) – grupa, nie wierzy w antropogeniczność zmian klimatu i nie chcą ponosić kosztów wynikających z polityki klimatycznej.

Wspólnym mianownikiem dla większości segmentów jest przekonanie, że transformacja powinna wzmacniać gospodarkę, a nie ją osłabiać. To właśnie w tym miejscu poglądy polskiego społeczeństwa mogą spotkać się z mikroekonomią budżetu domowego. Fotowoltaika balkonowa nie wymaga dużych nakładów finansowych, a jednocześnie pozwala sprawdzić w praktyce, czy i jak energetyczna zmiana może być opłacalna w pojedynczym mieszkaniu w bloku.

Fotobalkonika pod lupą badań

Fundacja Instat przeprowadziła szczegółowy eksperyment modelowy z wykorzystaniem narzędzia PyPSA-Home, po to by odpowiedzieć na pytanie, czy fotowoltaika balkonowa rzeczywiście się opłaca. By to określić, zasymulowano roczne zużycie energii elektrycznej typowego mieszkania w Warszawie (ok. 3100 kWh) w taryfie G11, zakładając brak ogrzewania elektrycznego i ciepłą wodę pochodzącą z sieci miejskiej.

W ramach eksperymentu na balkonie zainstalowano zestaw paneli o mocy 800 W, czyli najczęściej spotykany wariant rynkowy, składający się z dwóch paneli po 400 W. Taka konfiguracja powinna bez trudu zmieścić się na balkonie o szerokości od 2,5 do 3 metrów, a łączna masa paneli wraz ze stelażem nie powinna przekraczać 50 kg. Sprawdzono pięć orientacji geograficznych balkonu: na południe, południowy wschód, południowy zachód, wschód i zachód. Analiza nie uwzględniała jednak zacienienia ani przeszkód terenowych, co oznacza, że wyniki mają charakter przybliżony, ale umożliwiający uzasadnione porównywanie. W praktyce rzeczywiste uzyski energii mogą być niższe, ponieważ nawet częściowe zacienienie balkonu – przez elementy konstrukcyjne budynku, balustrady czy sąsiednią zabudowę – może ograniczać produkcję energii, co może stanowić główny zarzut wobec badania.

Model godzinowy pozwolił określić, ile energii produkowanej na balkonie jest konsumowane bezpośrednio w mieszkaniu i jak przekłada się to na realne oszczędności na rachunkach. Kluczowym wnioskiem było to, że w warunkach mieszkania w bloku nadwyżki energii pojawiają się bardzo rzadko – fotowoltaika balkonowa niemal w całości pracuje na potrzeby własne lokatora.

Kiedy następuje zwrot inwestycji?

Badanie potwierdziło, że najlepsze wyniki osiągają balkony skierowane na południe oraz południowy wschód. W tych wariantach roczne oszczędności sięgały 740-757 zł. Dobrze wypadła także instalacja skierowana na południowy zachód – 707 zł oszczędności. Co istotne, część korzyści nie wynika wyłącznie z samej produkcji energii, ale także z obniżenia opłat dystrybucyjnych – własna generacja zmniejsza pobór prądu z sieci poniżej progu 2800 kWh. Z kolei balkony wschodnie i zachodnie pomimo, że generują 20-30% mniej energii, ale nadal pozwalały zaoszczędzić 570-610 zł rocznie w gospodarstwie domowym. 

Przy obecnych cenach zakupu i montażu zestawów fotowoltaiki balkonowej (ok. 2300 złotych liczone jako łączny koszt zakupu paneli i stelażu, ekspertyza elektryka i samodzielny montaż) oznacza to zwrot inwestycji w ciągu 3-4 lat, według autorów badania. Dalsze upowszechnienie tego rozwiązania może doprowadzić do dalszych spadków cen paneli, co może okres zwrotu dodatkowo skrócić w kolejnych latach. Podkreślenia wymaga jednak fakt, że wyniki badania zostały osiągnięte w warunkach symulacji, a nie w rzeczywistości, gdzie nieprzewidziane okoliczności są w stanie ograniczyć skuteczność oszczędności.

W podsumowaniach badania autorzy wskazują także, że w przypadku fotowoltaiki balkonowej magazyny energii nie mają ekonomicznego uzasadnienia – nadwyżki są zbyt małe, by je efektywnie gromadzić. Może to jednak nie być kluczowym czynnikiem dla wielu osób, które w domowych magazynach energii upatrują raczej zabezpieczenia przed nagłymi przerwami w dostawach prądu. Dlatego zgodnie z wnioskami z badania główną siłą fotobalkoniki jest prostota, niska bariera wejścia i efekt finansowy, który pozwala na zmniejszenie rachunków za prąd w mieszkaniu bloku, nawet o kilkaset złotych rocznie. Warto jednak podkreślić, że montaż tego typu instalacji może wymagać zgody wspólnoty mieszkaniowej, które w obecnej sytuacji prawnej mogą odmówić wydania zgody bez podawania przyczyny. 

Zestawiając wyniki obu badań – dotyczących poglądów Polaków na transformację energetyczną oraz ekonomicznego uzasadnienia montażu fotowoltaiki balkonowej – widać, że chociaż dedykowane mieszkańcom bloku narzędzie nie rozwiąże wszystkich wyzwań polskiej energetyki, to pokazuje, że transformacja może być policzalna, dobrowolna i opłacalna (zwłaszcza w przypadku braku zakłóceń ekspozycji na słońce). W warunkach wysokich cen energii takie rozwiązania budują społeczne zaufanie do zmian, dzięki niskiemu progu wejścia i szybkim okresie zwrotu. To sprawia, że transformacja energetyczna przestaje być projektem politycznym, a staje się racjonalną ekonomicznie decyzją.

Zobacz też: Algorytmy zamiast taryf. Jak automatyczne systemy zmieniają zarządzanie energią w domach

Źródła: Project Tempo, Fundacja Instrat, URE 

Fot. Canva (brebcaphotos) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.