Czy mechaniczne drzewa uratują naszą planetę? Wysysają dwutlenek węgla z atmosfery, ale nie wszyscy są przekonani

Czy mechaniczne drzewa uratują naszą planetę? Wysysają dwutlenek węgla z atmosfery, ale nie wszyscy są przekonani

To są drzewa! A przynajmniej działają jak prawdziwe rośliny, tylko że nawet lepiej – tak twierdzą twórcy. Według autorów rozwiązania mechaniczne drzewo wysysa CO2 z atmosfery 1000 razy szybciej niż prawdziwe. Jakie są zalety i wady tej technologii?

Mechaniczne drzewa uratują naszą planetę?

Mechaniczne drzewo może mieć nawet 10 metrów wysokości. Wewnątrz jednego takiego urządzenia znajduje się 150 okrągłych krążków (płytek sorbentowych), które napełniają się powietrzem w 30-60 minut. Następnie oddzielają dwutlenek węgla i przechowują go… do ponownego wykorzystania.

Jednym z zastosowań CO2 jest wytwarzanie betonu. Przechwycony dwutlenek węgla może zostać przekształcony w minerały i składowany w betonie, z którego budujemy. Mechanicznych drzew nie można porównać z pięknem naturalnych roślin, ale ta technologia mogłaby zbliżyć nas do osiągnięcia zerowej emisji netto.

“Las” mechanicznych drzew, źródło: mechanicaltrees.com

W przeciwieństwie do innych rozwijających się technologii bezpośredniego wychwytywania powietrza, twórcy twierdzą, że ich mechaniczne drzewa nie wymagają energii do wychwytywania CO2. Zamiast tego urządzenia korzystają z wiatru, który dostarcza powietrze z otoczenia do środka konstrukcji. Siła wiatru pozwala także obniżyć koszty.

Chociaż wychwytywanie dwutlenku węgla z atmosfery spotyka się krytyką, to takie projekty zyskują także grono zwolenników.

Za i przeciw wychwytywaniu CO2 z atmosfery

Według niektórych analiz technologia bezpośredniego wychwycenia całej emisji CO2 z atmosfery wymagałaby prawie tyle samo energii, ile zapewniły wszystkie paliwa kopalne, które doprowadziły do globalnego ocieplenia.

Zwolennicy tej metody, w tym Międzynarodowa Agencja Energii, uważają natomiast, że wychwytywanie jest niezbędne do osiągnięcia zerowej emisji netto. Takie technologie mogłyby opierać się przecież na odnawialnych źródłach energii.

Największy na świecie obiekt tego typu został otwarty we wrześniu w Islandii i kosztował 10-15 mln $. Zakład Climeworks Orca ma co roku wychwytywać 4000 ton dwutlenku węgla z powietrza – to odpowiednik emisji z około 870 samochodów. 

Wychwycony CO2 jest następnie mieszany z wodą i wstrzykiwany do skały bazaltowej 1 km pod ziemią, gdzie powoli zamienia się w stały minerał węglanowy. Zajmuje to dwa lata.

Teoretycznie, aby wychwycić roczne emisje dwutlenku węgla na świecie, potrzeba byłoby zatem aż ośmiu milionów takich zakładów. Potencjalny koszt takiego przedsięwzięcia to 80-120 bilionów $.

Chcesz wiedzieć więcej o tej technologii? Zobacz artykuł:

źródło: mechanicaltrees.com, inews.co.uk/ news.asu.edu, cnn.com, Carbon Collect Limited, Arizona State University