Drastyczny spadek zbiorów włoskich oliwek

Jak podają rolnicy, tak źle nie było od 25 lat. Poprzez nagłe zmiany pogody, opady deszczu, silny wiatr, czy susze odnotowano 57% spadek na zbiorach oliwek. Prognozy podają, że Włochom wystarczy oliwek jedynie do końca kwietnia. Później będą zmuszeni je importować m.in. z Hiszpanii czy Grecji.

W związku ze zmianami klimatu i występującymi anomaliami pogodowymi widoczny jest spadek produkcji oliwek. Odczuł to włoski przemysł oliwny, odnotowując 57% mniejsze zbiory w porównaniu z zeszłymi latami. Silne opady deszczu, wiatr, przymrozki i susze przyczyniły się do zniszczenia drzewek oliwkowych. Opisane zmiany pogodowe potwierdzają przewidywania klimatologów, którzy określają je jako efekt globalnego ocieplenia.

– Z obserwacji bardzo wyraźnie wynika, że ekstremalne warunki pogodowe są główną przyczyną mniejszej produkcji żywności – powiedział prof. Riccardo Valentini, szef Euro-śródziemnomorskiego Centrum Zmian Klimatu.

Jak podkreśla profesor Valentini, we Włoszech temperatury poniżej zera nie są powszechne i gwałtowne zmiany pogody, jakie występują mogą zaszkodzić rozwojowi roślin. Dodał także, że opisane zmiany są zawarte w modelach zmian klimatu. Jego opinie potwierdzają także badania przeprowadzone przez dział ONZ ds. zmian klimatycznych, które przewidziały podobne wzorce pogodowe.

Niepokojący jest fakt, że najgorsze ma dopiero nadejść. Drzewa oliwkowe są wrażliwe na zmiany temperatury, bo mają one zły wpływ na ich rozwój. Uszkodzone drzewa nigdy w pełni się nie zregenerują i będą bardziej podatne na choroby, a także na inwazje szkodników. Temperatura w okolicach Morza Śródziemnomorskiego wzrosła o około 1,4 stopnia Celsjusza w ciągu ostatniego stulecia, a opady zmniejszyły się o 2,5%.

Dla Włoszech zmiany pogody kosztowały miliard dolarów poniesionych strat na produkcji oliwy z oliwek. Obecnie włoscy urzędnicy szukają rozwiązania. Jak się okazuje, nie tylko Włochy stoją przed tym problemem. Ostatnio Komisja Europejska przewidziała spadek zbiorów oliwek także w Portugalii o 20% i w Grecji o 42%. Nie wiadomo jednak, czy politycy znajdą dobre rozwiązanie na pogłębiający się problem ocieplenia klimatu.

Jak mówią rolnicy, tak źle nie było od 25 lat. Możliwe, że Włosi będą zmuszeni sprowadzać oliwki z zagranicy, by móc wyprodukować oliwę. Prognozy przewidują, że Włochom oliwek wystarczy jedynie do kwietnia, by potem importować je z Hiszpanii, Grecji, Turcji czy Tunezji.