Ekoterroryzm – tyfus plamisty Polaków

Blog Nasze Lasy zwróciły uwagę na okładkę najnowszego numeru magazynu “Świat Rolnika Biznes”, na której widnieje napis “Ekoterroryzm – tyfus plamisty Polaków”. Redakcja bloga zaalarmowała, że niemal identycznymi hasłami posługiwały się niemieckie władze okupacyjne.

Właścicielem “Świat Rolnika Biznes” jest Szczepan Wójcik, przedsiębiorca, Założyciel Fundacji Polska Ziemia oraz Instytutu Gospodarki Rolnej. Uczestniczył on ostatnio w sympozjum “Oblicza ekologii ku czci śp. prof. dr hab. Jana Szyszko”, która odbyła się 25 stycznia  na Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, której założycielem jest ojciec Tadeusz Rydzyk.

Blog Nasze Lasy przypomniało to wydarzenie, podczas którego prelegenci mieli mówić o “wojnie” rolników, leśników, myśliwych z aktywistami ekologicznymi, których nazywano tam “ekologistami i ekoterrorystami”. Skrótową wideorelację z tego wydarzenia opublikował portal “Świat Rolnika”. 

Z zebranych w tym materiale wypowiedzi, wybraliśmy kilka “wyróżniających się”:

Robert Nowacki: członek zarządu Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej:

Ekologizm to jest dla mnie ideologia, która jest obca tak naprawdę naszej cywilizacji, ja powiem może tak już górnolotnie.

Robert Telus: Przewodniczący Sejmowej Komisji Rolniczej:

Ekoterroryści, bo tak trzeba ich nazwać,  to są lobbyści, którzy są opłacani, którzy nie robią tego z przekonania, tylko robią to bardzo często dla pieniędzy i to jest właśnie ta wielka między nami różnica. 

Ks. Tomasz Duszkiewicz (myśliwy):

Ja odniosę się tutaj do encykliki papieża Franciszka “Laudato si”. (…) Istnieje ekologia integralna i gdzie jest to pewną niedorzecznością, takim obłudnym podejściem, że chroni się zwierzęta, tą przysłowiową mróweczkę, a promuje się i jest się za aborcją. Są takie ruchy w Polsce i w świecie, które wyznają taką ekologię, że ludzi jest za dużo i należy ograniczać populację ludzkości poprzez aborcję, poprzez metody antykoncepcyjne. 

ks. prof. Paweł Bortkiewicz (teolog):

Ta egzegeza proponowana przez ekologów w rodzaju takim, że człowiek był kiedyś cząstką przyrody mniej inteligentną od węża, a z drugiej strony w pewnym momencie człowiek zaczął sobie rościć prawo do panowania nad przyrodą, to jest po prostu głupota, no przepraszam, ale nie znajduję tutaj prostszego słowa.

(…) W żadnym proteście ekologów nie mamy jakiegokolwiek nawet akcentu, zwracającego uwagę na to, że podstawowym gatunkiem ginącym na Ziemi jest człowiek.

ks. prof. Tadeusz Guz (filozof, KUL)

To należy na celownik ich rewolucji kulturowej w sensie globalnym wziąć nade wszystko ludzi Kościoła Katolickiego i zohydzić ich dokumentnie w oczach opinii publicznej, a jeśli nadarzy się stosowna okazja, to i bezpardonowo, najpierw moralnie, następnie społecznie i fizycznie należy ich wszystkich unicestwić, ponieważ są zakłamaną awangardą chrześcijańskiego wstecznictwa i hamują postęp zielonego neokomunizmu.

Andrzej Konieczny: dyrektor generalny Lasów Państwowych:

Jest mi przykro a na drugim miejscu smutno, że nie możemy usiąść i normalnie rozmawiać. (…) jeśli są ideowcami, tak jak ja jestem ideowcem gospodarki leśnej i uważam, że jest dobra i dobre efekty po stu latach. To oni niech też pokażą swoje idee i to, co dobrego powstało i to, co dobrego zrobili non-profit dla społeczeństwa, dla ludzkości nawet. Dla ekosfery, dla szeroko pojętej sfery. 

Szczepan Wójcik: Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, wydawca “Świata Rolnika”

…Mamy wspólnego wroga…

Przytoczone wypowiedzi sugerują, że trwa ostry konflikt na linii polskie rolnictwo – aktywiści , do którego włącza się problemy światopoglądowe, narodowe i religijne. Co gorsza, nie może dojść do porozumienia – jedna strona przegra, a jedna wygra. Okładka magazynu “Świat Rolnika Biznes” podtrzymuje tę negatywną narrację.