Energia jądrowa Elektrownia atomowa Hinkley Point C ruszy w 2025 roku 25 stycznia 2018 Energia jądrowa Elektrownia atomowa Hinkley Point C ruszy w 2025 roku 25 stycznia 2018 Przeczytaj także Energia jądrowa Niemcy przyznają się do atomowego błędu. Polska buduje zaplecze kadrowe dla energetyki jądrowej W najbliższych miesiącach minie czterdzieści lat od katastrofy w Czarnobylu oraz piętnaście lat od katastrofy w Fukushimie. Oba wydarzenia znacząco wpłynęły na opinię publiczną i zaufanie jakim społeczeństwa darzyły cywilne wykorzystanie energii jądrowej. Wiele rządów zdecydowało się na wygaszanie istniejących reaktorów, inne odkładały plany budowy nowych. Po latach przyznają – to był błąd. Energia jądrowa Powrót Japonii do energetyki jądrowej. Protesty wokół elektrowni Kashiwazaki-Kariwa Powrót Japonii do energetyki jądrowej wchodzi w decydującą fazę, a planowane ponowne uruchomienie elektrowni Kashiwazaki-Kariwa staje się jednym z najważniejszych testów dla krajowej polityki energetycznej po katastrofie w Fukushimie. Sprawa pokazuje nie tylko ambicje energetyczne rządu, ale także bariery społeczne, które wciąż stoją na drodze rozwoju atomu. Jak informuje EDF, deweloper projektu Hinkley Point C, elektrownia atomowa Hinkley Point C ma zostać uruchomiona w roku 2025. „Jesteśmy przekonani o tym, że do tego czasu uruchomimy Hinkley Point C, ponieważ wykorzystujemy innowacyjne narzędzia oraz opieramy się na doświadczeniach zdobytych przy budowie innych reaktorów”, mówi Simone Rossi, dyrektor generalny koncernu EDF. Projekt Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii wywołuje wiele kontrowersji, które doskonale pokazują podejście do sektora atomowego na świecie. Głównym jego problemem jest koszt budowy tego rodzaju instalacji. Jeszcze dwa lata temu szacowano, że Hinkley Point C pochłonie około 13 miliardów funtów – obecnie kwota ta wzrosła do około 30 miliardów. Jak donosił w lipcu zeszłego roku „The Telegraph”, obliczenia te nie obejmują państwowego wsparcia elektrowni, ponieważ zmieniać będzie się ono pod kątem cen energii elektrycznej na rynku hurtowym. Reklama Komisja Rachunków Publicznych w brytyjskiej Izbie Gmin nazwała inwestycję „strategicznym błędem”, wskazując na rosnące koszty. Hinkley Point C nie jest odosobnionym przypadkiem – większość tego rodzaju projektów instalacji z reaktorami EPR z ostatnich lat przekroczyło znacznie budżet i czas realizacji. Dodatkowe kontrowersje budzi tak zwany kontrakt różnicowy zawarty w 2013 roku. W myśl tej umowy inwestorzy otrzymywać będą 92,5 funta za każdą wyprodukowaną przez elektrownię megawatogodzinę, bez względu na rynkowe ceny energii. Kontrakt ten podpisany został na 35 lat. Budowana przez EDF elektrownia ma pokryć około 7% zapotrzebowania Wielkiej Brytanii na energię elektryczną i zastąpić elektrownie węglowe, które wygaszone zostaną całkowicie do 2025 toku. EDF, oprócz Hinkley Point C, zbudować ma jeszcze jeden reaktor w Anglii. Sizewell C uruchomiony powinien zostać do 2031 roku. Jak wskazują władze dewelopera, dzięki dostosowaniu reaktora do lokalnych wymagań i doświadczeniu zdobytemu przy budowie Hinkley Point C koszty mają spaść o około 20%. Problemem jest jednak finansowanie inwestycji. Spółka już od pewnego czasu prowadzi rozmowy z potencjalnymi inwestorami i z rządem na temat alternatywnych modeli wsparcia pieniężnego tego projektu. Fot.: Canva The Guardian: Energia jądrowa z Hinkley Point staje się mniej opłacalna w porównaniu do odnawialnych źródeł energii Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.