Elektromobilność Elektryczny Lexus za dwa lata 12 stycznia 2018 Elektromobilność Elektryczny Lexus za dwa lata 12 stycznia 2018 Przeczytaj także Elektromobilność Program NaszEauto zakończony. 41 tys. wniosków o dotacje i przekroczony budżet Dobiegł końca nabór wniosków w programie NaszEauto, który w ostatnim czasie stał się jednym z najważniejszych filarów rozwoju polskiej elektromobilności. Całkowita wartość wnioskowanego wsparcia wyniosła ponad 1,3 miliarda złotych. To blisko 110% pierwotnie zakładanego budżetu wynoszącego 1,18 mld zł. Program finansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy (KPO) pokazuje, że polski rynek transportowy szybko się elektryfikuje. Elektromobilność Elektryczne busy do Morskiego Oka. Awaria pokazuje wyzwania elektromobilności w górach Transport elektryczny w polskich górach staje się jednym z narzędzi ograniczania emisji i modernizacji infrastruktury turystycznej. Niedawny incydent na trasie do Morskiego Oka pokazuje jednak bariery związane z eksploatacją tej floty. Lexus jest jedną z marek należących do Toyoty – jednej z najpopularniejszych firm motoryzacyjnych, która pochodzi z Kraju Kwitnącej Wiśni. Zgodnie z planem realizowanym przez firmę, do 2025 roku w jej ofercie mają znajdować się elektryczne odpowiedniki każdego z modeli. Plan ten obejmuje również Lexusa, który jak dotąd był znany przede wszystkim z samochodów hybrydowych, cieszących się popularnością na całym świecie. Według medialnych doniesień pierwszy elektryczny model marki Lexus wyjedzie na drogi już za dwa lata. Wiadomo, że będzie to zelektryfikowana, nowa wersja modelu CT. Proces produkcyjny ma rozpocząć się w 2020 roku. Samochód powinien trafić początkowo na rynek chiński, a dopiero po pewnym czasie do innych państw, również europejskich. Reklama Toyota ma bardzo ambitne plany, które chce realizować również w swoich pokrewnych markach jak Lexus. Wiele mówi się o tym, że japoński producent do 2030 roku chciał sprzedać milion samochodów z napędem elektrycznym oraz wodorowym. Jeżeli nowo powstałe modele będą tak udane, jak obecna generacja hybryd, o ten wynik nikt nie powinien się martwić. Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.