Fisker Ocean – elektryczny SUV dostępny przez aplikację

Fisker Ocean, czyli nowy elektryczny SUV, ma być najbardziej ekologicznym samochodem w historii. Choć o samych parametrach technicznych ciągle wiadomo niewiele, to produkcja SUVa ma być neutralna klimatycznie, a jego dystrybucja prowadzona za pomocą aplikacji mobilnej.

Henrik Fisker, zanim kilka lat temu zaczął zajmować się samochodami elektrycznymi, pracował dla znanych marek motoryzacyjnych, w których zajmował się m.in. projektowaniem. Do tej pory jego solowa działalność nie przynosiła imponujących efektów. Przełomowy ma być właśnie elektryczny SUV Ocean.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Produkcja auta elektrycznego neutralna klimatycznie

Według zapowiedzi jego produkcja ma być całkowicie neutralna pod względem emisji CO2, a część materiałów, które wykorzystane zostaną wewnątrz auta, ma pochodzić z recyklingu. Zastosowanie znajdą elementy wykonane m.in. z resztek gumy, z której produkuje się opony oraz ze zniszczonych sieci rybackich. By zwiększyć zasięg samochodu, Fisker planuje także montować panele fotowoltaiczne na jego dachu.

O samych parametrach technicznych pojazdu jednak wiadomo niewiele. Samochód ma zostać wyposażony w akumulatory o pojemności 80 kWh, dzięki którym będzie mógł przejechać do 480 km na jednym ładowaniu. Wyjątkowy natomiast jest sposób, w jaki startup zamierza sprzedawać auto. Przy wykorzystaniu aplikacji mobilnej i całkowitym ominięciu dealerów, klient będzie mógł zdecydować się zarówno na długi wynajem, jak i na krótkie wypożyczenie samochodu.

Dostępność Fisker Ocean

Podstawową wersję Fisker Ocean startup wycenia na niespełna 38 tys. dolarów. Samo wypożyczenie – jeśli spełnią się przewidywania – będzie wynosiło 379 dolarów miesięcznie, czyli ok. 1600 zł.  Zgodnie z zapowiedziami Henrika Fiskera, szczegóły dotyczące produkcji modelu Ocean podane zostaną w trzecim kwartale bieżącego roku. Według pierwotnego planu SUV miał doczekać się prezentacji w pierwszej połowie 2020 roku, ale zamiary te pokrzyżowała pandemia koronawirusa.

Źródło: green-news.pl