Fisker wraca do gry. Powalczy w segmencie sportowych elektryków

Fisker, marka samochodów elektrycznych, która była wczesnym rywalem Tesli, ogłosiła na początku tego tygodnia, że wyprodukuje nowy samochód sportowy o wartości poniżej 40 tys. dolarów, który będzie dostępny w przyszłym roku.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Ten ruch mógłby przywrócić do gry markę, która przyciągnęła znanych klientów przed upadłością w 2013 roku. Marka prowadzona przez byłego projektanta BMW, Henrika Fiskera, przeszła długotrwałą restrukturyzację, a jej najnowsze posunięcia sugerują, że zamierza odnowić wyzwanie rzucone Tesli na rynku pojazdów elektrycznych.

Fisker, który wiadomość ogłosił w komunikacie prasowym wraz ze zdjęciami nowego pojazdu, powiedział, że prototyp z napędem będzie dostępny jeszcze w tym roku. Podobnie jak Tesla, Fisker będzie sprzedawać auta bezpośrednio konsumentom, bez pośrednictwa dealerów.

Firma podała jednocześnie, że „finalizuje obecnie wybór zakładu zlokalizowanego w Stanach Zjednoczonych, aby wyprodukować całkowicie elektryczny SUV”.

Przypomnijmy, Fisker Karma, auto wypuszczone na rynek w 2012 roku, przyciągnęło rzeszę znanych nabywców, w tym Justina Biebera, Leonardo DiCaprio i Ashtona Kutchera. Spółka ogłosiła jednak upadłość w 2013 r., a rok później jej aktywa zostały sprzedane chińskiemu producentowi części samochodowych Wanxiang.

Nowy samochód, o spodziewanym zasięgu około 300 mil (500 kilometrów), pochodzi od nowego podmiotu korporacyjnego o nazwie Fisker Inc. Rok temu Henrik Fisker przedstawił plany luksusowego samochodu elektrycznego o wartości 129 tys. dolarów, ale grupa stwierdziła, że uruchomienie produkcji pojazdu zostanie odłożone na czas po wypuszczeniu taniego SUV-a. – Nasz zespół chce stworzyć niedrogie EV, które jest bardziej ekscytujące i wzbudzające emocje niż to, co oferuje rynek – napisał Henrik Fisker w oświadczeniu. – Jesteśmy teraz podekscytowani wprowadzeniem pojazdu, który naprawdę na nowo odkrywa pojęcie SUV-a – dodał.