Fusy z kawy jako opał

Fusy z kawy traktowane jako bioodpady, dają ogromne możliwości w produkcji opału. Takie rozwiązanie opracowała polska spółka EcoBean, powołana przy Politechnice Warszawskiej.

Kilka lat temu pisaliśmy o naukowcach z Ulsan National Institute of Science and Technology (UNIST), którzy odkryli, że fusy z kawy są zdolne do przechowywania metanu. Teraz okazuje się, że posłużą jako opał do kominka lub grilla. Technologię wdraża spółka spin-off EcoBean, działająca przy Politechnice Warszawskiej.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Palenie w kominku fusami z kawy?

Firma planuje wybudować zeroemisyjną i zeroodpadową fabrykę przetwarzającą fusy z kawy. 

Naszym celem jest przetworzenie 20 tys. ton fusów rocznie. Według szacunków, pozwoliłoby to zredukować emisję dwutlenku węgla na poziomie 9 tys. ton. – stwierdził w rozmowie z PAP Marcin Koziorowski, prezes zarządu EcoBean. 

Według Koziorowskiego brykiet z fusów z kawy jest korzystniejszy pod kątem ochrony środowiska w porównaniu z brykietem drzewnym. Jest czystą biomasą, jego skład jest znany. Emituje większą ilość energii. Pozostawia jednak mniej popiołu.

Opracowanie technologii – mimo względnej prostoty produkcji – zajęło rok. Fusy są suszone, oczyszczane, następnie łączone z materiałami spajającymi i sprasowywane. Twórcy na razie nie mają jeszcze certyfikatu, który upoważniałby do palenia “kawowym” brykietem w grillach, kominkach czy piecach. Jednak już teraz wspominają, że pragną nawiązać współpracę m.in. z kawiarniami, restauracjami i innymi firmami, które dostarczyałyby surowiec.

Kolejnym krokiem ma być produkcja biodegradowalnych polimerów z fusów, które posłużyłyby do wykonania kubków, talerzyków lub opakowań na żywność.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl