Świat Greenpeace grozi bankructwo – gigantyczna kara za protesty przeciwko paliwom kopalnym 25 marca 2025 Świat Greenpeace grozi bankructwo – gigantyczna kara za protesty przeciwko paliwom kopalnym 25 marca 2025 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Świat Megatrzęsienie w Japonii coraz bliżej. Najnowszy raport rządowy ostrzega Prawdopodobieństwo wystąpienia megatrzęsienia w Japonii wzrosło. Najnowszy raport rządowy wskazuje na możliwe katastrofalne straty w wyniku niszczycielskiego tsunami. Zagrożone jest nawet 10 proc. populacji kraju kwitnącej wiśni. Greenpeace przegrał sprawę sądową o zniesławienie firmy naftowej Energy Transfer. Organizacja zobowiązana jest do zapłaty grzywny w wysokości prawie 667 milionów dolarów. Przed wyrokiem Greenpeace podkreślał, że przegrana może wiązać się z bankructwem organizacji. Reklama Wyrok w sprawie największego protestu przeciwko paliwom kopalnym w USA Sąd przysięgłych w Dakocie Północnej zadecydował – Greenpeace ponosi odpowiedzialność za zniesławienie teksańskiej firmy naftowej Energy Transfer. Według sądu, organizacja stanowiła główną rolę w jednym z największych protestów przeciwko paliwom kopalnym w historii USA, czym przyczyniła się do szkody finansowej na rzecz Energy Transfer. Greenpeace został również oskarżony o wtargnięcie, uciążliwość, szerzenie dezinformacji i spisek obywatelski, co ma związek z protestami przeciwko rurociągowi Dakota Access. Te wydarzenia miały miejsce z kolei prawie 10 lat temu. Organizacja złożyła apelację, argumentując wyrok pogwałceniem wolności słowa. Protesty przeciwko rurociągowi Dakota Access w pobliżu rezerwatu Standing Rock zebrały nawet 10 tysięcy osób. Temat wywołał skrajne emocje już za pierwszej kadencji Donalda Trumpa. Protestujące plemiona rdzennych Indian, których w kulminacyjnym punkcie było ponad 200, zakładały obozy, próbując zablokować rurociągowi przejście w pobliżu rezerwatu. Protestujący wskazywali na możliwe skażenie lokalnych źródeł wody i pogłębienie zmian klimatycznych. Podczas demonstracji doszło do wielu aktów przemocy i wandalizmu, wobec czego musiała interweniować Gwardia Narodowa i policja. Protesty trwały od kwietnia 2016 roku do lutego 2017 roku. Oprócz Indian i aktywistów klimatycznych, w demonstracji brali również udział weterani armii USA, aktorzy czy nawet przywódcy polityczni, w tym Robert F. Kennedy Jr. Od tamtych wydarzeń, po uzyskaniu poparcia Donalda Trumpa w trakcie jego pierwszej kadencji, rurociąg nadal funkcjonuje, mimo braku zezwolenia na eksploatację pod jeziorem Oahe w Dakocie Północnej. Lokalne plemiona Indian domagają się przeprowadzenia analizy, obejmującej wpływ rurociągu na środowisko. Kontrowersyjna inwestycja na Wiśle. Rząd forsuje budowę mimo braku zgód Greenpeace nie poddaje się i składa pozew Greenpeace na drodze sądowej potwierdził, że organizacja nie przewodziła demonstracją – była ona prowadzona przez lokalnych liderów, sprzeciwiających się rurociągowi. Z tym stwierdzeniem nie są zgodni prawnicy Energy Transfer, którzy uznali, że Greenpeace wykorzystał działania firmy do “promowania własnych, egoistycznych celów”. Greenpeace poza apelacją złożył pozew przeciwko teksańskiej firmie w holenderskim sądzie. Według organizacji, Energy Transfer próbuje wykorzystać w sposób nieuczciwy obecny system prawny, aby uciszyć krytyków i zmarginalizować kwestię wpływu firmy na środowisko naturalne. Miesiąc temu Greenpeace informował, że przegrana sprawa może zmusić organizację do ogłoszenia upadłości i zakończenia 50-letniej historii ekologicznego aktywizmu. Zobacz również: Greenpeace złożył skargę na Polskę do Komisji Europejskiej o dewastację rzek Źródło: BBC News, Bankier.pl, tvp.info Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.