Świat Grenlandia „topi się” w zastraszającym tempie. Czy grozi nam katastrofa ekologiczna? 21 grudnia 2018 Świat Grenlandia „topi się” w zastraszającym tempie. Czy grozi nam katastrofa ekologiczna? 21 grudnia 2018 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Grenlandia jest powszechnie znana jako kraina skuta lodem, chociaż „przekorna” nazwa może sugerować coś zupełnie przeciwnego. Jak się jednak okazuje, wkrótce może rzeczywiście stać się zieloną wyspą, co odbije się również na innych rejonach świata. Naukowcy alarmują: topnienie lodowców jest najszybsze od 350 lat! Reklama Naukowcy od lat robią pomiary związane z tempem topnienia lodowców na Grenlandii. Wykonywano odwierty i pobierano próbki nawet z prastarego lodu. Do tej pory stwierdzono, że lodowce zaczęły szybciej topnieć pod koniec XIX wieku. Badacze wiążą to z masowym spalaniem węgla w ówczesnych czasach. Proces przyśpieszył przez ostatnie 2-3 dekady. Badania z poprzedniego roku pokazały, że topnienie przyśpieszyło o 80%. Według ostatnich szacunków lodowce topnieją najszybciej od 350 lat. Najnowsze badania: brak powodów do optymizmu Luke Trusel, adiunkt geologii Rowan University i jego współpracownicy zrekonstruowali zmiany, jakie zachodziły w pokrywie lodowej Grenlandii. Wykorzystali do tego rdzenie lodowe i pomiary satelitarne. Okazało się, że zjawisko zachodzi o 33% szybciej w porównaniu ze średnią dla XX wieku i o 50% szybciej niż w erze przedindustrialnej. Grenlandia nie nadąża z tworzeniem zimą nowych pokryw lodowych, co może mieć negatywne skutki dla całej planety. „Topnienie nie tylko wrasta, ale przyśpiesza” – stwierdził Trusel. Wyniki obserwacji amerykańskiego zespołu naukowców opublikowano w magazynie „Nature”. Co oznacza topnienie lodów Grenlandii? Znaczenie topnienia lodowców dobrze obrazuje sytuacja z 2012 roku. Grenlandia „uwolniła” wtedy 600 gigaton wody do oceanu. To ilość, która pozwoliłaby napełnić 240 milionów basenów olimpijskich. Już teraz Grenlandia w 1/5 odpowiada za globalny wzrost poziomu wód (4 mm rocznie). Jeśli doszłoby do katastrofy, w której stopniałby cały lód „zielonej ziemi”, współczynnik mógłby wzrosnąć do…7 metrów. To zagrożenie dla terenów nadbrzeżnych w zasadzie w każdym rejonie świata. Źródło: nature.com Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.