Grenlandia „topi się” w zastraszającym tempie. Czy grozi nam katastrofa ekologiczna?

Grenlandia jest powszechnie znana jako kraina skuta lodem, chociaż „przekorna” nazwa może sugerować coś zupełnie przeciwnego. Jak się jednak okazuje, wkrótce może rzeczywiście stać się zieloną wyspą, co odbije się również na innych rejonach świata. Naukowcy alarmują: topnienie lodowców jest najszybsze od 350 lat! 

 Naukowcy od lat robią pomiary związane z tempem topnienia lodowców na Grenlandii. Wykonywano odwierty i pobierano próbki nawet z prastarego lodu. Do tej pory stwierdzono, że lodowce zaczęły szybciej topnieć pod koniec XIX wieku. Badacze wiążą to z masowym spalaniem węgla w ówczesnych czasach. Proces przyśpieszył przez ostatnie 2-3 dekady. Badania z poprzedniego roku pokazały, że topnienie przyśpieszyło o 80%. Według ostatnich szacunków  lodowce topnieją najszybciej od 350 lat.  

 Najnowsze badania: brak powodów do optymizmu 

Luke Trusel, adiunkt geologii Rowan University i jego współpracownicy zrekonstruowali zmiany, jakie zachodziły w pokrywie lodowej Grenlandii. Wykorzystali do tego rdzenie lodowe i pomiary satelitarne. Okazało się, że zjawisko zachodzi o 33% szybciej w porównaniu ze średnią dla XX wieku i o 50% szybciej niż w erze przedindustrialnej. Grenlandia nie nadąża z tworzeniem zimą nowych pokryw lodowych, co może mieć negatywne skutki dla całej planety. „Topnienie nie tylko wrasta, ale przyśpiesza” – stwierdził Trusel. Wyniki obserwacji amerykańskiego zespołu naukowców opublikowano w magazynie „Nature”.  

 Co oznacza topnienie lodów Grenlandii? 

Znaczenie topnienia lodowców dobrze obrazuje sytuacja z 2012 roku. Grenlandia „uwolniła” wtedy 600 gigaton wody do oceanu. To ilość, która pozwoliłaby napełnić 240 milionów basenów olimpijskich. Już teraz Grenlandia w 1/5 odpowiada za globalny wzrost poziomu wód (4 mm rocznie). Jeśli doszłoby do katastrofy, w której stopniałby cały lód „zielonej ziemi”, współczynnik mógłby wzrosnąć do…7 metrów. To zagrożenie dla terenów nadbrzeżnych w zasadzie w każdym rejonie świata. 

Źródło: nature.com