Ochrona środowiska Hałas statków w Arktyce. Jak żegluga zakłóca życie narwali? 29 listopada 2025 Ochrona środowiska Hałas statków w Arktyce. Jak żegluga zakłóca życie narwali? 29 listopada 2025 Przeczytaj także Ochrona środowiska Import plastiku z UE zalewa Turcję. Wyzwanie ekologiczne przed szczytem klimatycznym COP31 Turcja pozostaje największym odbiorcą odpadów z tworzyw sztucznych z Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii, sprowadzając około 650 tys. ton śmieci rocznie. Ochrona środowiska COP17 w Armenii. Kraje opóźniają realizację celów ochrony przyrody W Erywaniu rozpoczęła się konferencja COP17 poświęcona różnorodności biologicznej. Państwa mają ocenić postępy we wdrażaniu globalnych celów ochrony przyrody przyjętych w 2022 roku. Według projektu raportu ONZ opóźnienia dotyczą 22 z 23 celów. Jednym z głównych problemów pozostaje finansowanie działań. Ocieplenie klimatu otwiera arktyczne szlaki żeglugowe, ale wraz z masowcami i lodołamaczami do jednego z najcichszych ekosystemów świata wdziera się nowy rodzaj zanieczyszczenia: hałas. Naukowcy i inżynierowie apelują o pilne działania, zanim pod naporem odgłosów działalności człowieka całkowicie zamilknie morska przyroda. Jak głośno jest pod wodą? Pod powierzchnią mórz znajduje się świat, w którym dźwięk rozchodzi się szybciej, dalej i pełni o wiele ważniejszą funkcję niż na lądzie. Fale akustyczne mogą docierać na setki kilometrów, stając się dla morskich stworzeń uniwersalnym sposobem komunikacji. Naturalne tło dźwiękowe Arktyki było przez tysiące lat wyjątkowo ciche – ze względu na nikłą przyrodę, zakłócały je jedynie odgłosy fal, pękającego lodu i nielicznych zwierząt. Dopiero w ostatnich dekadach pojawił się nowy element akustycznego tła – warkot silników i pulsowanie śrub napędowych, czyli hałas generowany przez coraz liczniejsze statki. Wibracje znajdujących się na statkach mechanizmów przenoszą się na kadłub i wytwarzają barierę akustyczną, która rozchodzi się po zimnych wodach Arktyki. W odróżnieniu od wielu zanieczyszczeń hałas nie pozostawia widocznych śladów, ale jego wpływ jest równie dotkliwy dla żyjących w tym środowisku zwierząt, a zwłaszcza dla gatunków, które opierają swoją egzystencję na dźwięku. Dowody na to, że wieloryby i inne zwierzęta morskie są szczególnie wrażliwe na dźwięk, skłaniają do apeli o cichsze jednostki pływające. Pozwoliłoby to na ochronę żyjących tam gatunków przy jednoczesnym wykorzystywaniu Północnej Drogi Morskiej, która pozwala na rejs z Chin do Polski w mniej niż 25 dni. Arktyka otwiera się na handel. Statek z Chin dopłynął do Gdańska przez topniejący lód Narwale mają problem ze statkami Narwale, zwane „jednorożcami mórz”, należą do najbardziej wrażliwych akustycznie ssaków. Ich system komunikacji opiera się na delikatnych kliknięciach i gwizdach, które w czystym, arktycznym środowisku niosą się na znaczne odległości. Kiedy jednak do fiordów i zatok wpływają duże jednostki, naturalny pejzaż dźwiękowy zanika. Jak wskazują autorzy opublikowanego w Scientific Reports badania „Narwhal acoustic presence in Eclipse Sound, Nunavut: relationships with sea ice and responses to ships”, narwale przestają nawoływać się już na 20 km od nadpływającego statku. To znacznie dalej niż dotąd przypuszczano. Oznacza to, że w rejonach takich jak Arktyka ruch wielkich statków obsługujących szlaki handlowe staje się dla narwali coraz bardziej kłopotliwy. Zamiast komunikować się i polować, zwierzęta milkną lub zmieniają trasę, co zwiększa ich stres i zużycie energii. Próby stworzenia cichych statków W odpowiedzi na rosnące obawy o przyszłość tych morskich stworzeń, pojawiają się inicjatywy mające ograniczyć hałas żeglugowy. Jedną z najważniejszych jest rozwój technologii umożliwiających projektowanie statków generujących mniej dźwięku. Inżynierowie pracują nad śrubami napędowymi, które minimalizują kawitację, czyli zjawisko powstawania i gwałtownego zapadania się pęcherzyków gazu w cieczy, a także ulepszeniami kadłubów, wyposażonych w zoptymalizowany przepływ wody. Kluczowe będzie także znalezienie metody izolacji silników, tak aby nie przenosiły one swoich wibracji na kadłub i do wody. Do czasu stworzenia tych rozwiązań postuluje się idee dobrowolnego zmniejszenia prędkości statków. Badania u wybrzeży Vancouver pokazują, że nawet niewielkie zmiany prędkości mogą zmniejszyć hałas o połowę, ograniczyć emisję spalin i obniżyć ryzyko kolizji ze ssakami morskimi. Rosnąca świadomość branży powoduje, że wskaźnik uczestnictwa w takich programach sięga dziś nawet 90% według danych The Guardian. Mimo to eksperci podkreślają, że prawdziwy przełom wymaga konsekwentnego działania międzynarodowego na rzecz przywrócenia ciszy w oceanie. Zwraca się uwagę, że ponowne stworzenie ciszy jest warunkiem koniecznym do przetrwania wielu gatunków. Zobacz też: Jak nadmierne połowy pustoszą morza: przełowienie, przyłów i co możemy zrobić? Źródła: Scientific Reports, The Guardian, Copernicus Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.