Elektromobilność Hamburg jako pierwsze niemieckie miasto wprowadza zakaz wjazdu dla diesli 13 czerwca 2018 Elektromobilność Hamburg jako pierwsze niemieckie miasto wprowadza zakaz wjazdu dla diesli 13 czerwca 2018 Przeczytaj także Elektromobilność Chińskie elektryki coraz popularniejsze w Polsce. MON sprawdza ryzyka dla bezpieczeństwa danych Chińskie samochody coraz szybciej zdobywają polski rynek dzięki konkurencyjnym cenom i nowoczesnym technologiom. Równocześnie ich rosnąca obecność budzi zainteresowanie służb i resortu obrony, które analizują potencjalne zagrożenia związane z gromadzeniem danych przez inteligentne systemy pojazdów. Polska, podobnie jak inne państwa europejskie, rozważa wprowadzenie zasad ograniczających wykorzystanie takich aut w przestrzeniach wojskowych. Elektromobilność Zima testuje autobusy elektryczne. Przeszkody dla transportu miejskiego w Polsce Niskie temperatury, większe zużycie energii i konieczność częstszego ładowania sprawiają, że zimą transport publiczny oparty na autobusach elektrycznych działa w trudniejszych warunkach niż latem. Przykłady z polskich miast pokazują, że problem nie dotyczy samej technologii, lecz sposobu jej wdrożenia i przygotowania systemu transportowego na sezon zimowy. Niemiecki Hamburg z końcem maja tego roku stał się pierwszym miastem w Niemczech, które zdecydowało się zakazać wjazdu starszym samochodom z silnikiem diesla na dwa odcinki swoich dużych dróg – jeden z nich ma 1600 metrów, a drugi 580 metrów. Reklama Zakaz wjazdu dotyczy samochodów, które nie spełniają norm emisji Euro-6. Obecnie w Niemczech takie samochody muszą być specjalnie oznaczone. Zakaz udało się wprowadzić dzięki odkryciu przez Federalny Sąd Administracyjny w lutym tego roku, że tego rodzaju prawo dla władz samorządowych jest w pełni legalnym sposobem na zmniejszenie zanieczyszczenia do poziomu, który Unia Europejska klasyfikuje jako niegroźny dla zdrowia. Niemiecka opinia publiczna podchodzi sceptycznie do tego zakazu. „To polityka symboliczna. Władze zablokowały jedynie dwie drogi, co oznacza że spośród 1,8 miliona mieszkańców Hamburga dotyka on dokładnie 1787 osób”, pisze „Der Spiegel”. Magazyn sugeruje, że ten krok ma za zadanie pokazać władzom europejskim, że samorząd robi coś w kierunku poprawy jakości powietrza. Kanclerz Angela Merkel i jej rząd obserwują trendy bardzo uważnie. Zdają sobie sprawę, że ograniczenia ilości samochodów na drogach przekładają się na ryzyko zmniejszenia zatrudnienia w sektorze motoryzacyjnym. To ryzyko może okazać się realne, jeśli inne niemieckie miasta pójdą w ślad Hamburga. Inne niemieckie miasta też rozważają wprowadzenie takich obostrzeń. Stuttgart na południu i Kiel na północy pracują nad nowym prawem. Z kolei Monachium, Kolonia i Dusseldorf śledzą losy zakazu wprowadzonego w Hamburgu. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.