Holograficzne zwierzęta w niemieckim cyrku

Zwiększająca się empatia w stosunku do zwierząt nie pozwala wielu widzom w pełni cieszyć się pokazem cyrkowym. Dlatego coraz więcej trup rezygnuje z pokazów z udziałem żywych istot. Tak jak na przykład niemiecki cyrk Roncalli, który lwy czy niedźwiedzie zastąpił… hologramami.

Krytykowana tradycja

Od dawna toczy się debata nad tym, czy cyrk jest odpowiednim miejscem dla zwierząt. Wątpliwości budzi nie tylko sam występ w świetle jupiterów, ale również poprzedzająca je tresura oraz ciągła podróż z cyrkowymi namiotami. Coraz szerzej dyskutuje się nad rezygnacją z tego zwyczaju. W niektórych krajach pojawiły się już nawet odpowiednie regulacje prawne, zabraniające trupom cyrkowym transportu zwierząt.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Nadużycia z obu stron

Cała dyskusja na ten temat toczy się w pewnej aurze skandalu. Z jednej strony wyciekają raz po raz dowody na okrutną tresurę, maltretowanie zwierząt oraz nieodpowiednią opiekę i skandaliczne warunki bytowe. Jednak również aktywiści posuwali się do niemoralnych czynów, na przykład podpalając tabory ze śpiącymi artystami. Tak stało się na przykład podczas trasy słynnego cyrku Zalewskich.

Bardziej widowiskowa alternatywa

Jednym z najważniejszych argumentów zwolenników pokazów zwierząt jest ich wyjątkowa widowiskowość. Okazuje się jednak, że jest coś, co nie tylko może je pod tym względem zastąpić, ale nawet przebić! Znany i ceniony cyrk Roncalli z Niemiec wpadł na rozwiązanie, które godzi wszystkich. Postanowił zerwać z tradycją, której hołdował od początku swojego istnienia, czyli od 1976 roku. Miejsce to będzie pierwszą na świecie areną, na której zwierzęta zostaną zastąpione przez realistycznie wyglądające hologramy.

Technologia w służbie praw zwierząt

Obrazy 3D są wyświetlane na projektorze. Pozwala on na projekcję światła w obszarze 32 metrów kwadratowych, dzięki czemu holozwierzęta są widoczne z każdego miejsca na widowni. Oszałamiająca jakość jest budowana dzięki jedenastu projektorom laserowym.

Dyrektor Roncalli tłumaczy, że inwestycja ta została przede wszystkim podjęta dla dobra zwierząt. Ponadto zarząd ma nadzieję, że swoimi wizjami przyciągnie do cyrku osoby, które dotychczas bojkotowały ich występy właśnie ze względu na walkę o prawa naszych egzotycznych braci.