Jaguar E-type Zero nawiązaniem do lat 60. XX wieku

W 1961 roku Jaguar E-type został wyróżniony mianem jednego z najlepiej wyglądających pojazdów wszechczasów. Enzo Ferrari nazwał go wtedy „najpiękniejszym samochodem, jaki kiedykolwiek powstał”.

Właśnie ten model został wzięty pod lupę konstruktorów Jaguara zafascynowanych elektromobilnością, którzy zamiast tworzyć nowy design i koncepcję postanowili stworzyć elektryczną wersję na bazie starej bryły. Jego sześciocylindrowy silnik spalinowy zamieniono na elektryczny układ napędowy o mocy 295 KM. Akumulator litowo-jonowy o pojemności 40 kWh ma takie same wymiary co oryginalny silnik, a także identyczną lokalizację, ponieważ został umieszczony na miejscu starej spalinowej jednostki. Co istotne, nowy elektryczny układ napędowy i podzespoły umożliwiły zmniejszenie ciężaru nowego E-type Zero o ponad 50 kilogramów.

Fotowoltaika od Columbus Energy

To wszystko oznacza, że osiągi elektrycznej wersji Jaguara mogą być lepsze niż oryginału, przy jednoczesnej zerowej emisji. Dzięki silnikowi elektrycznemu E-type Zero jest rzeczywiście szybszy od oryginału. Do prędkości 100 km/h rozpędza się o sekundę szybciej niż jego poprzednik. Elektryczny układ napędowy wykorzystuje niektóre z tych samych części, jakie zostały użyte przy produkcji pierwowzoru. Akumulator o pojemności 40 kWh pozwala na przejechanie 270 kilometrów, a jego całkowite naładowanie zajmuje około siedem godzin.

„Zintegrowaliśmy nowy elektryczny układ przeniesienia napędu z istniejącą konstrukcją typu E, co oznacza, że w dowolnym momencie można ponownie zainstalować zwykły silnik” – powiedział Tim Hannig, Dyrektor Jaguar Land Rover Classic.

Jaguar nie zdradza żadnych informacji na temat tego, czy E-type Zero kiedykolwiek trafi do produkcji masowej. W kuluarach spekuluje się, że to znacznie więcej niż tylko kaprys konstruktorów.