Wiadomości OZE Katowice z nową opłatą śmieciową 10 listopada 2019 Wiadomości OZE Katowice z nową opłatą śmieciową 10 listopada 2019 Przeczytaj także Polska Zmiany na A4 między Katowicami i Krakowem. Musi być drożej, bo niedługo będzie taniej? Od 1 kwietnia kierowcy korzystający z autostrady A4 między Katowicami a Krakowem zapłacą więcej za przejazd. Podwyżka pojawia się w kluczowym momencie – na finiszu wieloletniej koncesji i programu modernizacji trasy. Zarządca przekonuje, że to ostatnia taka korekta przed przekazaniem autostrady stronie publicznej, a dla kierowców zapowiedź przyszłych ulg. Polska Codzienne zakupy w 2026 roku. Gdzie zapłacimy więcej, a gdzie mniej Inflacja w Polsce wyraźnie spadła, ale ceny w sklepach nie wróciły do dawnych poziomów. Dla wielu gospodarstw domowych rok 2026 nie oznacza realnej ulgi w codziennych wydatkach, lecz utrwalenie droższego stylu życia. Dane pokazują, że kluczowe znaczenie mają dziś nie tyle ceny samych produktów, ile rosnące koszty energii, usług i logistyki. Sprawdzamy, gdzie w codziennym koszyku płacimy więcej, gdzie ceny stabilizują się szybciej i z czego dokładnie wynikają te różnice. Stawki za wywóz śmieci wzrosły w Katowicach po raz pierwszy od sześciu lat. Osoby, które nie będą segregowały odpadów, zapłacą kwotę wyższą o 100%, czyli aż 42,60 zł. Opłata zacznie obowiązywać już od 1 stycznia 2020 r. Reklama Katowice podniosły ceny za opłatę śmieciową. Do tej pory wynosiła ona 14 zł za osobę, teraz to 21,30 zł. Każdy, kto wyrzuci odpady nieposegregowane, będzie musiał zapłacić 42,60 zł. Nowe przepisy wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. Ceny odbioru odpadów rosną w całej Polsce, wyższe są też kwoty, które firmy liczą sobie za związane z tym usługi. Ten wzrost spowodowany jest zmianami prawnymi wynikającymi z nowej polityki zarządzania odpadami. Jest kilka powodów, dla których po raz pierwszy od sześciu lat mieszkańcy Katowic będą musieli uiścić wyższe opłaty za odbiór śmieci. Jeden z nich to wyższe koszty energii i paliwa – opłata za MWh wzrosła o 59%, a oleju napędowego o 34%. Drugi powód wiąże się z nowymi dyrektywami UE, które zobowiązały kraje do 50% recyklingu już w 2020 roku. Obecnie miasto spełnia wymóg 40%, który w ciągu sześciu lat podwyższył się o 22%, min. dzięki zatrudnieniu i infrastrukturze do selektywnej zbiórki odpadów. Portal Komunalny podaje też dwie inne przyczyny związane z opłatą marszałkowską, a więc za korzystanie ze środowiska – w przypadku tzw. stabilizatu w okresie 2013-2020 stawka ta wzrosła aż o 630%, a w przypadku pozostałości – o 139%. Drugi czynnik zewnętrzny to nowe regulacje po pożarach składowisk i wymogi dotyczące kontroli wizyjnej. Od 2020 roku będzie obowiązywał nowy, unijny wzór, od którego będą wyliczane poziomy. Za brak osiągnięcia 50% celu nowe przepisy przewidują kary. I to dotkliwe. Według ekspertów Warszawa może zapłacić nawet 60 mln zł, Kraków ponad 20 mln zł, Gdańsk i Bydgoszcz ponad 8 mln zł. Samorządy twierdzą, że sobie poradzą. Ratunkiem dla mieszkańców mogą być nowe przepisy Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów, dzięki którym będą mniej płacić za gospodarkę związaną z odpadami. Jednak na ustawę jeszcze poczekamy. – Harmonogram prac nad wdrożeniem jest już opracowany – deklarowała Bogusława Brzdąkiewicz, zastępczyni dyrektora Departamentu Gospodarki Ministerstwa Środowiska. Najwięcej kontrowersji wzbudza póki co pomysł odgórnych regulacji, które będą dotyczyć cen. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.