Kolejna udana restytucja gatunku. Rak błotny wróci na Śląsk

W Nadleśnictwie Siewierz założono stado podstawowe gatunku, który już dawno zniknął ze śląskich rzek- raka błotnego. Udało się wyhodować pięć tysięcy osobników. Jest to początek rozbudowy populacji, która ma zasilić wszystkie jeziora i stawy w nadleśnictwie. A z czasem wszystkie wody województwa śląskiego.

Wspólny trud dał owoce

Nadleśnictwo Siewierz skorzystało z pomocy specjalistów z SGGQ w Warszawie, aby stworzyć optymalne warunki hodowli raka. Na ich czele stanął dr Witold Strużyński. Projekt wspiera również Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Idealne miejsce do rozwoju

Dla raków stworzono idealne miejsce do rozmnażania i opiekowania się potomstwem. Osobniki nie mają wokół żadnych wrogów naturalnych, więc stadu nie powinna stać się żadna krzywda. Oprócz olbrzymiej wiedzy, pozwolenia od Generalnej Dyrekcji i Ochrony Środowiska potrzebny był jeszcze tylko czas i bardzo dużo cierpliwości. I okazało się, że da się odtworzyć gatunek zagrożony wyginięciem.

To dopiero początek

Wyhodowane dotychczas raki to dopiero początek planowanego na lata projektu. Jego celem jest przywrócenie gatunku i ustabilizowanie jego populacji. Restoryzacja to duże koszty, ale Lasy Państwowe gotowe są na to, aby je ponieść. W końcu to właśnie nierozsądne uprzemysłowienie, działalność człowieka i ignorowanie ochrony środowiska sprawiły, że trzeba było pomóc rakom przetrwać.