Kolejne marki kończą z naturalnymi futrami. Tym razem Alexander McQueen

Alexander McQueen i Balenciaga, marki należące do holdingu Kering, na dobre żegnają się z naturalnymi futrami. Nad podjęciem decyzji firmy pracowały z organizacją Humane Society International. 

Lepiej bez futer

Alexander McQueen i Balenciaga są jednymi z ostatnich marek holdingu Kering, które zdecydowały się zrezygnować z naturalnych futer. Wcześniej takie decyzje podjęły Gucci i Bottega Veneta. 

Większość naszych marek nie używa już futra zwierzęcego do produkcji odzieży – czytamy w oświadczeniu Kering. – Dotyczy to również Alexandra McQueena i Balenciagi. 

Pozostaje dużo do zrobienia

Grupa podjęła tę decyzję po ponad dziesięcioletnich rozmowach z organizacją Humane Society International. 

Za każdym razem, gdy znana marka jak Alexander McQueen czy Balenciaga rezygnuje z futer, wysyła jasną wiadomość: w naszym społeczeństwa nie ma miejsca na odzież ze zwierząt – powiedziała Kitty Block, prezeska HSI. 

Block zapewnia, że organizacja będzie nadal pracować z firmami nad rezygnacją z futra. Dodaje również, że marki muszą zrozumieć, że zrównoważone i innowacyjne materiały mogą być modne i podobać się klientom. 

Świadomość konsumentów wzrasta

Kitty Block uważa, że to klienci chętniej rezygnują z futer i są świadomi negatywnego wpływu ferm na planetę. Z kolei firmy reagują na tę zmianę w gustach. Ze zwierzęcych futer i wstawek zrezygnowały już takie luksusowe marki jak Armani, Versace, Michael Kors, Jimmy Choo, Prada, Chanel, DKNY i Burberry.

Dwie ostatnie marki należące do Kering, które nadal używają naturalnych futer, to Brioni i Saint Laurent. 

Źródło: livekindly.co