Krzeszowice znów chcą być uzdrowiskiem. Walczą ze smogiem

Podkrakowskie Krzeszowice to część tzw. krakowskiego obwarzanka, czyli gmin okalających miasto. Zanieczyszczenia, które stamtąd napływają, w dużym stopniu odpowiadają za smog nad Krakowem. Teraz Krzeszowice chcą odzyskać status uzdrowiska i zamierzają rozprawić się z problemem. 

Krzeszowice znów chcą być uzdrowiskiem i planują rozwiązania, dzięki którym pozbędą się smogu. Status uzdrowiska oznacza dla miasta spore dotacje. Podczas jednej z ostatnich konferencji w krakowskim Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska minister Paweł Ciećko podkreślał, że  miasta, które są uzdrowiskami, bardzo dbają o wdrażanie działań antysmogowych.

Fotowoltaika od Columbus Energy

 – Bo status uzdrowiska to dla tych miast żyła złota mówił Ciećko. 

Nic dziwnego, że Krzeszowice też chcą być z powrotem czystym miastem. Radnym gminy zależy, by sejmik małopolski wprowadził nowe, zaostrzone przepisy dotyczące ogrzewania zarówno w starych budynkach, jak i tych nowobudowanych. Burmistrz Krzeszowic Wacław Grzegorczyk wystosował specjalny apel, w którym najważniejsze punkty to:

  • likwidacja kotłów na biomasę w ciągu pięciu lat od momentu, gdy pojawi się możliwość podłączenia sieci gazowej
  • dopuszczenie wyłącznie gazu, oleju opałowego i warunkowo biomasy dla nowych budynków od 1 września 2022 roku
  • dopuszczenie wyłącznie gazu, oleju opałowego i warunkowo biomasy dla istniejących budynków od 1 września 2029 roku

Radni przekonują, że są zaniepokojeni stanem powietrza w gminie i zdrowiem mieszkańców. Ale to najpierw mieszkańcy wraz z Krzeszowickim Alarmem Smogowym napisali petycję do miasta w sprawie zanieczyszczenia powietrza. Domagali się instalacji czujników smogu w poszczególnych miejscach gminy, regularnej kontroli palenisk i zakazu stosowania paliw stałych do ogrzewania domów. 

Smoglab podaje, że w całej gminie jest aż 4 tys. kopciuchów do wymiany. 

Źródło: smoglab.pl