Masowe pojawianie się młodych żółwi na Pinzón w Galapagos

Wieloletnia praca organizacji ekologicznych, takich jak Galapagos Conservancy, przynosi w końcu wymierne efekty. W grudniu 2014 roku, po raz pierwszy od około 100 lat, na wyspie Pinzón położonej w centrum archipelagu zauważono młode żółwie słoniowe. W 2017 roku w środowisku naturalnym odnotowano ich aż 1007. Daje to szanse na przetrwanie gatunku.

W 1831 roku, podczas wizyty Charlesa Darwina na Wyspach Galapagos, odnotowano tam 15 gatunków żyjących gigantycznych żółwi (podgatunki żółwia słoniowego). Według Czerwonej Księgi IUCN (stan na 2019 rok) trzy z nich są uznane za wymarłe (z czego jeden już w 1800 roku), sześć jest krytycznie zagrożonych, a sytuacja pozostałych również nie wypada najlepiej. Czy jest jednak szansa na odratowanie tych zwierząt?

Zagrożenia a wzmożone działania ochronne

Obecnie żółwie słoniowe są narażone na wiele zagrożeń, z czego większość to bezpośrednia lub pośrednia działalność człowieka. Szacuje się, że w okresie od XVI do XIX łupem wielorybników, piratów i kupców padło nawet 100 tys. tych zwierząt. Nawet współcześnie dochodzi do podobnych procederów. W 2018 roku ktoś ukradł 123 osobniki z ośrodka Arnaldo Tupiza na wyspie Isabeli.  Zagrożeniem dla jaj i młodych są także zwierzęta udomowione i inwentarskie, takie jak psy, świnie, krowy, osły i kozy. Na stan populacji mają także wpływ szczury żywiące się jajami.

Wiele organizacji, np. Galapagos Conservancy, od lat prowadzi działania mające na celu ochronę żółwi. Obejmuje to hodowlę zwierząt i przywracanie ich naturze, a nawet likwidację szczurów (czarne szczury zlikwidowano na Pinzón w 2012 roku). W 1986 roku przenoszono jaja gadów z hodowli z Pinzón do Santa Cruz Tortoise Center. W ostatnich latach młode żółwiki powracają na wyspę Pinzón.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: