Mercedes poszedł śladem Volkswagena? Może tego pożałować

Niemieckie marki motoryzacyjne nie mają ostatnio najlepszej passy. Wszystko ze względu na aferę w związku z oszustwami Volkswagena w testach emisji spalin, co przyczyniło się do strat wizerunkowych i finansowych firmy. Wiele wskazuje na to, że Mercedesa czeka podobny los, ponieważ amerykańscy śledczy dotarli do interesujących informacji.

Medialne doniesienia na temat Mercedesa zostały zapoczątkowane przez niemiecki dziennik „Bild am Sonntag”. Autorzy artykułu powołuj się na informacje o działaniach amerykańskich śledczych, którzy odkryli nielegalny proceder. Niemiecki producent instalował w swoich pojazdach specjalne oprogramowanie, które było w stanie wykryć w jakich warunkach pracuje jednostka napędowa. Samochód rozpoznawał np., że znajduje się na hamowni bądź innym stanowisku pomiarowym. Dzięki temu można było zredukować emisję spalin w odniesieniu do warunków, co wpływało na finalne wyniki jednostek wysokoprężnych. Dodatkowo drugie oprogramowanie całkowicie wyłączało układ oczyszczania spalin po przejechaniu 16 mil.

To kolejna afera w niemieckiej branży motoryzacyjnej, która może przełożyć się w perspektywie długofalowej na krajowe PKB. Sytuacja szokuje tym bardziej, że Niemcy od wielu lat działają na rzecz produkcji czystej energii oraz rozwoju elektromobilności.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

You May Also Like

Rząd wystraszył się Unii i zmienił zdanie. Będą wiatraki i dekarbonizacja

Starsi Czytelnicy pamiętają pewnie zabawę z dawnego „Przekroju” pod tytułem „Wytęż wzrok i znajdź x szczegółów, którymi różnią się oba rysunki”. Wytężyliśmy się maksymalnie i poszukaliśmy różnic pomiędzy Krajowym Planem na Rzecz Energii i Klimatu przesłanym Brukseli oraz Polityką Energetyczną Państwa 2040 przeznaczoną na użytek krajowy. Okazało się, że w kilku punktach istotnie się różnią.

Codzienny raport smogowy – 17.01.

Pogoda się uspokoiła, czyżby to zwiastowało powrót smogu? Na mapie coraz mniej zielonych punktów. W poniedziałek wystartował Wrocławski Indeks Powietrza, jest to odpowiedź na apel Dolnośląskiego Alarmu Smogowego w sprawie informowania mieszkańców o prawdziwej skali zagrożeń w obszarze jakości powietrza. Niecierpliwie czekamy na bardziej restrykcyjne normy dla całego kraju.