Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Pierwszy na świecie “ptakomat” w Warszawie. Nowe podejście do ochrony dzikich ptaków

Pierwszy na świecie “ptakomat” w Warszawie. Nowe podejście do ochrony dzikich ptaków

Warszawa jako pierwsze miasto w Polsce uruchomiła całodobowy Ptasi Punkt Przyjęć, nazywany “ptakomatem”. Nowy obiekt przy warszawskim ZOO pozwala mieszkańcom o każdej porze dnia i nocy bezpiecznie przekazać ranne dzikie ptaki pod opiekę specjalistów. To pierwsza tego typu inicjatywa w kraju i ma na celu poprawić dobrostan dzikich zwierząt.

925x200 6
Reklama

Ptasi Punkt Przyjęć w Warszawie

Zimą i wczesną wiosną do służb miejskich oraz organizacji zajmujących się ochroną zwierząt trafia najwięcej zgłoszeń dotyczących rannych ptaków. Dotychczas pomoc była często ograniczona do godzin pracy ośrodków rehabilitacyjnych, co w nagłych przypadkach oznaczało wielogodzinne oczekiwanie lub konieczność szukania alternatywnych rozwiązań. Nowo otwarty Ptasi Punkt Przyjęć w Warszawie ma ten problem rozwiązać, oferując prosty i szybki sposób przekazania zwierzęcia do leczenia, bez formalności i bez kontaktu z personelem.

Pawilon powstał przy Ośrodku Rehabilitacji Ptaków Dzikich “Ptasi Azyl”, w sąsiedztwie warszawskiego ZOO i działa 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. To odpowiedź miasta na rosnącą liczbę interwencji oraz przykład rozwiązania, które może stać się wzorem dla innych dużych miast w Polsce.

Pomoc dla dzikich ptaków

Jak dotąd przyjmowanie ptaków wymagało obecności pracowników azylu lub wolontariuszy pełniących dyżury przy bramie ZOO, co było rozwiązaniem mało elastycznym, zwłaszcza poza standardowymi godzinami pracy. Nowy pawilon znacząco usprawnia ten proces, umożliwiając mieszkańcom przekazanie rannego ptaka o dowolnej porze. Projekt “ptakomatu” został zgłoszony przez wolontariuszy do budżetu obywatelskiego w 2024 roku i uzyskał poparcie mieszkańców Warszawy. Ptasi Punkt Przyjęć ma na celu poprawić dobrostan dzikich zwierząt, usprawnić pracę zespołu i pozwoli mieszkańcom szybciej reagować w sytuacjach wymagających interwencji. Jak podkreśla dyrekcja warszawskiego ZOO – miejski “ptakomat” to pierwsza tego typu placówka na świecie.

Pracownicy Azylu przypominają jednocześnie, że nie każdy napotkany ptak wymaga pomocy człowieka. W przypadku wątpliwości najlepiej skontaktować się z lokalnymi służbami miejskimi, a w przypadku Warszawy – ze strażą miejską pod numerem 986, gdzie można uzyskać instrukcje, jak postępować w konkretnej sytuacji.

Jak oddać ptaka do punktu?

Punkt działa całodobowo, siedem dni w tygodniu. Procedura przekazania ptaka została maksymalnie uproszczona i składa się z kilku podstawowych kroków. 

  • Osoba, która znalazła rannego ptaka, powinna najpierw poinformować pracownika ochrony przy bramie ZOO o zamiarze skorzystania z punktu oraz pokazać zawartość pudełka.
  • Następnie należy zanieść ptaka do pawilonu i umieścić go w wolnej skrytce.
  • Kolejnym krokiem jest wypełnienie karty przekazania ptaka, dostępnej na miejscu, z obowiązkowym wpisaniem numeru skrytki. 
  • Wypełnioną kartę należy położyć na pudełku lub wrzucić do specjalnej urny znajdującej się przy wejściu, a na koniec upewnić się, że drzwiczki skrytki są dokładnie zamknięte.

Instrukcja korzystania z punktu umieszczona jest zarówno przy wejściu do Warszawskiego ZOO, jak i wewnątrz pawilonu i została przygotowana w kilku językach. Pracownicy przypominają również o podstawowych zasadach bezpieczeństwa: zachowaniu ciszy, nieotwieraniu zajętych skrytek, nie stukaniu w drzwiczki oraz nie wkładaniu do skrytek jedzenia ani innych przedmiotów. Dzięki temu punkt ma szansę stać się nowym standardem w reagowaniu na krzywdę dzikich ptaków w przestrzeni miejskiej.

Zobacz też: Miasta bez gawronów. Jak wypieranie ptaków zmienia miejską zieleń

Źródła: Warszawa Nasze Miasto, UM Warszawa, ZOO Warszawa

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.