Polowanie na cyberdziki? Oryginalny pomysł francuskiego posła

Zastąpienie polowania na dziczyznę robotami- taki pomysł zaproponował Damien Adam z liberalnej partii LREM. Ten śmiały projekt był analizowany w ramach dyskutowanej we francuskim rządzie ustawy o prawach zwierząt.

Cyberpunkowe polowanie

 „Nowelizacja ta ma na celu stworzenie funduszu mającego zapewnić przejście od polowania z psami do nowych form łowiectwa, takich jak polowanie na maszyny” – czytamy w zaproponowanym przez polityka projekcie. „Rozwój tej innowacji pozwoliłby, zamiast polować na prawdziwe zwierzę, polować na robota, który odtworzyłby zarówno kształt, jak i zachowanie upolowanego zwierzęcia”.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Można się było domyślać, że ta wizja rodem z nowej gry studia CD Projekt wywoła mieszane uczucia. 

Absurdalne i głupie, czy genialne i futurystyczne?

Dla niektórych jest to przełomowy i nowatorski pomysł. Dla innych z kolei tak jak na przykład dla posła partii LR Juliena Auberta niedorzeczny i nierealny. Tak skomentował go na swoim Twitterze:

Już widzę, jak napędzane elektrycznością króliki lub cyber-dziki działają w czasie deszczu”.

Kpiący żart Auberta spotkał się z odpowiedzią Damiena również na Twitterze:

 Po prostu biorę pod uwagę dobro jelenia lub sarny, godzinami ganianych przez stado psów. Jednocześnie chciałbym zachować tradycję polowania dla myśliwych, którzy mogliby robić to w sposób humanitarny. 

Prezes federacji łowieckiej Seine-Maritime również zareagował ostro, czego można się było spodziewać:

Kiedy myślę, że wysyłamy posłów do Zgromadzenia Narodowego, żeby mówili takie bzdury (sic!) (…) Z pewnością nigdy nie brał udziału w polowaniu z psami – skomentował ostro

Damien śni o elektrycznych owcach

Ostatecznie Zgromadzenie Narodowe uznało poprawkę za niedopuszczalną, ponieważ nie byłaby ona zgodna z art. 40 Konstytucji. Nie przeszkadza to jednak posłowi w dalszym propagowaniu swojego pomysłu. 

Wprawdzie w 2016 roku w USA pojawiły się robotyczne atrapy zwierząt, które miały na celu zmylenie kłusowników i zwabienie ich w pułapkę. Były wyposażone w kamery i czujniki ruchu. Same jednak nie były mobilne.

Wydaje się więc, że projekt zwinnie uciekającej robosarny w oparciu o dzisiejsze możliwości robotyki byłby bardzo trudny do zrealizowania. Póki co zostaje nam więc czekać na najnowszą produkcję polskiego studia albo odpalenie na konsoli Horizon Zero Dawn.

Źródło: LaDepeche.fr