Prace nad przekopem Mierzei Wiślanej jeszcze w 2018 roku




Pomysł przekopu Mierzei Wiślanej pojawił się bardzo dawno temu, ale nigdy nie był realizowany. Rząd Prawa i Sprawiedliwości postanowił do niego powrócić. Posłowie mają nadzieję, że po jego ukończeniu zwiększy się ruch turystyczny w regionie, co przyniesie korzyści również w wymiarze gospodarczym, m.in. kosztem Rosji.

Koszt inwestycji jest szacowany na blisko 880 milionów złotych, ale w dłuższej perspektywie czasu powinien zwrócić się z nawiązką. Po dokonaniu przekopu możliwe będzie wypłynięcie statków z obszaru Mierzei Helskiej na wody Morza Bałtyckiego bez udziału Rosjan, którzy jak do tej pory musieli wyrazić zgodę na przepłynięcie przez ich wody terytorialne. Szacuje się, że taka niezależność opłaci się pod wieloma względami. Spodziewany jest wzrost ilości turystów w regionie, jak i szybszy rozwoju portu w Elblągu, co jest dużą szansą dla miasta.

Politycy zapowiadają, że prace mają rozpocząć się końcem 2018 roku. O inwestycji przypomniał Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Okazuje się, że projekt jest na etapie przygotowywania potrzebnej dokumentacji, a pierwsze prace nad przekopem rozpoczną się zgodnie z założeniami.

„W połowie tego miesiąca będziemy już gotowi z pełną dokumentacją. Przygotowujemy na tyle mądrze i dobrze ten projekt, że wszelkie argumenty, które mówią, że to jest nieekologiczne i niezgodne z prawem unijnym, są po prostu niezasadne”, powiedział minister w TVP Info.

Projekt ten budzi nie tylko pozytywne reakcje, ale również bardziej stonowane, pełne wątpliwości. Mają je między innymi ekolodzy, którzy obawiają się, że podczas przekopu mogą zostać zniszczone naturalne siedliska roślin i zwierząt. Pomysł nie podoba się także naszym rosyjskim sąsiadom, którzy w decyzji o podjęciu się wybudowania kanału przez Mierzeję Wiślaną dopatrują się argumentacji wyłącznie politycznej, skierowanej przeciwko ich interesom.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Polscy inwestorzy nie radzą sobie z zagraniczną konkurencją na rynku fotowoltaicznym

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, polskie niewielkie firmy nie radzą sobie z zagraniczną konkurencją dużych funduszy inwestycyjnych, które chętnie lokują swoje środki w projektach fotowoltaicznych w Polsce. Powoduje to wypływ środków państwowych wypłacanych w ramach wsparcia OZE.