Proxy Revenue Swap metodą na zabezpieczenie przychodów z OZE

W wielu dokumentach i planach na OZE w Polsce mówi się o urynkowieniu produkcji zielonej energii, jako metodzie na jej rozwój. Wraz z tymi planami w branży pojawia się coraz więcej pomysłów, jak ustabilizować przychody ze źródeł odnawialnych, funkcjonujących na zasadach rynkowych – bez wieloletnich gwarancji cen, z jakich korzystają obecnie farmy wiatrowe czy fotowoltaiczne.

Zmienność nasłonecznienia/wietrzności wraz z fluktuacjami ceny energii elektrycznej wpływają drastycznie na realny przychód operatorów tego rodzaju instalacji, co przekłada się na znaczne ryzyko inwestycyjne. Dotychczasowo ciężar ten przejmowało na siebie państwo poprzez system taryf gwarantowanych czy innych metod dofinansowania. Obecnie jednak, wraz z urynkowieniem tego sektora, pojawiają się inne, nowe narzędzie do stabilizacji przychodów z OZE.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Rynek finansowy wyszedł z ofertą do operatorów OZE, proponując im nowe narzędzie do przeniesienia ryzyka wynikającego ze zmienności przychodów z systemów OZE na inne spółki, które mają być lepiej przygotowane do zarządzania tego rodzaju ryzykiem. Jako jeden z pierwszych z tego nowatorskiego instrumentu skorzystał Enel. Ten czołowy koncern energetyczny w Europie pochodzi z Włoch i jest jednym z największych na świecie inwestorów w systemy energii odnawialnej.

Nowy sposób finansowania inwestycji wykorzystany ma być przy okazji budowy farmy wiatrowej w Teksasie. Instalacja ta składać ma się z 142 turbin wiatrowych o łącznej moc 450 MW. Deweloperem tej instalacji jest Enel Green Power North America – północnoamerykański oddział włoskiego giganta. Jest to dotychczas największa farma wiatrowa całego koncernu.

Część z nowych mocy – 295 MW, objętych ma być nową strategią zarządzania ryzykiem, które wynika ze zmienności przychodów z OZE. Nazywa się ona Proxy Revenue Swap (PRS) i opracowana została we współpracy z ubezpieczycielem Allianz Global Corporate & Specialty oraz spółkami REsurety i Nephalia Climate, które specjalizują się zarządzaniu ryzykiem na rynkach OZE.

PRS ma umożliwić stabilizację przychodów z systemu energetycznego, niezależnie od fluktuacji realnych przychodów, które wynikać będą w tym przypadku ze zmian cen sprzedaży energii i wietrzności na terenie farmy. Podpisany właśnie przez Enela kontrakt PRS jest pierwszą taką umową, jaką podjął włoski koncern. W swoich założeniach ma on pozwolić na stabilizację przychodów, które wyznaczone zostały wspólnie z drugą stroną kontraktu na podstawie prognoz generacji zaakceptowanych przez obie strony.

Umowa PRS oznacza, że ryzyko inwestycyjne czy operacyjne, związane z funkcjonowaniem farmy wiatrowej, bierze na siebie ubezpieczyciel i firmy właśnie w tym się specjalizujące, bo są one lepiej przystosowane do zarządzania ryzykiem niż koncern energetyczny.

Farma w Teksasie budowana jest przez Enela z jego własnych środków. Inwestycja pochłonie około 600 milionów dolarów. Przewiduje się, że rocznie farma produkować ma około 1,7 TWh, co przekłada się na redukcję emisji dwutlenku węgla na świecie o ponad milion ton. Nie jest to jedyna tego rodzaju inwestycji włoskiej spółki. W samych tylko Stanach Zjednoczonych Enel Greeen Power North America realizuje inwestycje w 24 stanach. Firma buduje też farmy w dwóch prowincjach Kanady. Obecnie w swoim portfolio w Ameryce Północnej posiada około 5 GW mocy odnawialnych.

Globalnie koncern Enel posiada 43 GW zielonych mocy, co czyni go jedną z największych firm z tego sektora. Dotychczasowo większość z tych inwestycji stabilizowana była z pomocą długoterminowych umów na sprzedaż energii elektrycznej, która kupowana była przez odbiorców przemysłowych. Te długoterminowe umowy podpisano już m.in. z General Motors, Bloomberg, Facebook, T-Mobile, największym koncernem piwowarskim na świecie Anheuser Busch InBey czy też właścicielem marki Jack Daniels, spółką Brown Forman Corporation.

źródło: cire.pl