Energia wiatrowa Rekord farm wiatrowych 27 marca 2018 Energia wiatrowa Rekord farm wiatrowych 27 marca 2018 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. W 2017 roku turbiny wiatrowe odpowiadały za ponad 8 proc. krajowych dostaw energii elektrycznej. Co ciekawe, prognozy ich produkcji były bardziej trafione niż prognozy zapotrzebowania odbiorców. Reklama Jest pewne, że tyle energii polskie wiatraki nie dostarczyły do sieci nigdy przedtem. Problemy pojawiają się jednak, gdy chcemy podać dokładną ilość. Według tzw. danych operatywnych Polskich Sieci Elektroenergetycznych, wiatraki wyprodukowały w 2017 roku 14 TWh prądu. PSE zaznaczają jednak, że są to „surowe” dane zbierane w automatyczny sposób i mogą się różnić od oficjalnych statystyk. Te statystyki opublikowała właśnie Agencja Rynku Energii, która dostarcza informacji GUS-owi (a ten dalej m.in. Komisji Europejskiej). Wynika z nich, że łączna produkcja energii z wiatraków wyniosła w 2017 roku dużo więcej, bo aż 14,9 TWh (w stosunku do 12,6 TWh rok wcześniej). Od flauty do wichury Z danych PSE wynika, że jeszcze nie zdarzyła się sytuacja, w której farmy wiatrowe w ogóle nie dostarczałyby energii do sieci albo pracowały na 100% swoich możliwości, zaś rozrzut ich produkcji jest bardzo duży. Ciekawym przykładem tej dynamiki jest okres między 18 a 25 grudnia 2017 roku. Najmniej mocy (niewiele ponad 30 MW, czyli zaledwie 0,5% mocy zainstalowanej) wiatraki dostarczały rano 18 grudnia. Następnie generacja rosła stopniowo przez kilka dni, aż wieczorem, 23 grudnia, przekroczyła 5.2 GW (czyli ok. 90% mocy maksymalnej). Praca średnio na jedną czwartą W 2017 roku współczynnik wykorzystania mocy wiatraków w Polsce wyniósł nieco ponad 28% (w stosunku do niecałych 23% w 2016 roku i 25% w 2015 roku). To zarówno efekt lepszej wietrzności, jak i coraz lepszych maszyn, które były instalowane jeszcze do połowy 2016 roku, gdy umożliwiały to przepisy (od tego momentu stawiane są pojedyncze używane turbiny z importu, których współczynnik wykorzystania mocy z pewnością jest poniżej średniej). Najnowsze wiatraki są bowiem projektowane z myślą o miejscach o średniej sile wiatru (które przeważają w Polsce) i dzięki temu dużo lepiej wykorzystują krajowy potencjał, niż instalowane kilka lat wcześniej maszyny starszego typu (dedykowane dla lokalizacji o dużej wietrzności). Z jaką mocą i kiedy pracują wiatraki? O tym można się przekonać w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.