W sobotę 25 lipca na Spitsbergenie w archipelagu Svalbard w Arktyce odnotowano najwyższą temperaturę w historii pomiarów. Termometry pokazały aż 21,7℃.
Pobity rekord sprzed 40 lat
Norweski instytut meteorologiczny poinformował w sobotę, że w miejscowości Longyearbyen o godzinie 18 czasu lokalnego, termometry pokazały aż 21,7 ℃. Odczyt ten przewyższył dotychczasowy rekord z 1979 roku o 0,4 stopnia.
Francuska Agencja Prasowa (AFP) alarmuje, że temperatury, jakie obecnie panują na arktycznych wyspach Norwegii – w tym również na Spitsbergenie – są znacząco powyżej normy. W lipcu bieżącego roku są o ok. 5-8 stopni wyższe, niż w analogicznych okresach wcześniejszych lat.
Lodowce topnieją coraz szybciej
Narastające ocieplenie klimatu widać bardzo wyraźnie. Eirik Grønningsæter, biolog i fotograf podczas rozmowy z norweskim portalem NRK podkreślił, że uwidacznia się ono topnieniem lodowców.
– W tej chwili lodowiec Longyear topnieje. Woda z roztopów wpada do rzeki. Poziom wody nie jest krytycznie wysoki, ale jest znacznie wyższy niż zazwyczaj o tej porze roku – powiedział Grønningsæter.
Będzie coraz cieplej
Norweskie władze podają, że średnia temperatura na archipelagu Svalbard od 1971 do 2017 r. wzrosła o 3-5 stopni. Według wyliczeń naukowców, do końca wieku będzie wyższa o kolejne 7-10 stopni w porównaniu do okresu 1970-2000.
Źródło: smoglab.pl
Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.