Pożar lasów w Portugalii

Prawie tysiąc strażaków, trzysta pojazdów i czternaście samolotów walczy z pożarami lasów w  okolicach miejscowości Proenca-a-Nova i Castelo Branco. Nie wiadomo, jak duże straty już spowodował ogień.

Pożar wybuchł w sobotę 25 lipca w pobliżu miejscowości Oleiros. Z powodu znacznie wysuszonej ściółki błyskawicznie się rozprzestrzeniał. W niedziele trawił już wzgórza w pobliżu Castelo Branco i Proenca-a-Nova. Od wczoraj z pożarem walczy ponad 1000 strażaków oraz 14 samolotów gaśniczych.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Gaszenie pożarów może potrwać nawet do środy

Władze portugalskiej ochrony cywilnej ogłosiły, że dziś rano udało się opanować kilka pożarów w północnej części kraju. Dogaszanie ognia prowadzone jest m.in. w gminach Ponte de Lima, Vinhais oraz Vila Flor. 

Według Eduarda Cabrity, portugalskiego ministra spraw wewnętrznych, choć udało się opanować również część pożaru w Oleiros, to walka z ogniem w tym regionie może potrwać nawet do środy.

Stan alarmowy w całej Portugalii

Dziś w nocy władze Portugalii wprowadziły stan alarmowy dla całego kraju. Zgodnie z przepisami obowiązuje zakaz prac w kompleksach leśnych, a także na terenach rolnych, które do nich przylegają. We wszystkich portugalskich dystryktach nakazano mobilizację jednostkom straży pożarnej. Stan alarmowy ma potrwać co najmniej do wtorku.

Na termometrach nawet 42

Walkę z rozprzestrzeniającym się ogniem znacznie utrudnia silny wiatr oraz utrzymujące się od przeszło dwóch tygodni upały. Prognozy nie są optymistyczne – jeszcze dzisiaj w niektórych częściach Portugalii synoptycy przewidują, że temperatury osiągną nawet 42℃.

Źródło: polsatnews.pl, rmf24.pl