Rekin rafowy zagrożony bardziej niż myślano

Naukowcy przebadali 371 raf koralowych znajdujących się w wodach 58 państw od środkowego Pacyfiku po wybrzeża Bahamów. Rekiny rafowe zniknęły aż z 20% miejsc, a wielu innych ich liczba jest tak niska, że przestały spełniać swoją rolę w ekosystemie.

W magazynie „Nature” opublikowano wyniki Global FinPrint Project – największego w historii badania globalnej kondycji ryb drapieżnych. Prace mające na celu oszacowanie populacji rekinów trwały aż 5 lat.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Do badań wykorzystano foto-pułapki

Do zgromadzenia możliwie największej ilości informacji o rekinach w badaniach wykorzystano foto-pułapki. Grupa naukowców umieściła pod wodą ponad 15 tys. urządzeń. Aby aparaty rejestrowały tylko rekiny, zastosowano ciekawy fortel – do każdego ze sprzętów przymocowano przynętę. W momencie, kiedy rekin chciał ją oderwać, uruchamiany był czujnik.

Więcej ludzi, mniej rekinów 

Analiza informacji, które udało zebrać się podczas badań pokazuje, że populacja rekinów najbardziej zmniejsza się w okolicach ludzkich osad. Rekiny rafowe zostały niemal całkowicie wytępione m.in. na koralowcach w Katarze, Kolumbii, Sri Lance, Guam czy Republice Dominikany.

Wśród drapieżników, których nie udało się zarejestrować w miejscach, gdzie dotąd naturalnie występowały, znalazły się rekin szary rafowy, żarłacz rafowy czarnopłetwy czy żarłacz karaibski.

Niestety, ale nurkując setki razy w różnych akwenach, od krystalicznie czystych po kompletnie zdegradowane, nie było dla nas dużym zaskoczeniem, że aż w 1/5 miejsc nie ma rekinówzauważył dr Enric Sala, współautor badania i ekspert ”National Geographic”.

Źródło: national-geographic.pl