Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Polowanie na gęś zbożową w Polsce. Spadek populacji i problemy w identyfikacji ptaków

Polowanie na gęś zbożową w Polsce. Spadek populacji i problemy w identyfikacji ptaków

W Polsce nadal dopuszczalne jest polowanie na gęś zbożową, mimo że jej populacja w Europie spada. Naukowcy zwracają uwagę, że obowiązujące regulacje nie nadążają za aktualnym stanem wiedzy. W praktyce myśliwi mają ograniczone możliwości rozróżnienia gatunków gęsi w trakcie polowań.

925x200 6
Reklama

Spadek populacji gęsi zbożowej

Gęś zbożowa to ptak migrujący z północnych regionów Eurazji, który zimą pojawia się m.in. w Polsce. Przez lata była traktowana jako jeden gatunek razem z gęsią tundrową. Dziś uznaje się je za odrębne jednostki biologiczne o różnych trendach liczebności. Mimo to w polskim prawie łowieckim gęś zbożowa nadal figuruje jako gatunek łowny.

Obecnie szacuje się, że w Europie zimuje ok. 500-550 tys. gęsi tundrowych, a ich liczebność uznawana jest za stabilną, natomiast gęś zbożowa wykazuje spadek liczebności, a wielkość jej populacji ocenia się na 60-80 tyś. osobników. W Polsce natomiast regulacje prawne pozostają w dużej mierze niezmienione, mimo że rozróżnienie gatunków zostało jednoznacznie potwierdzone w klasyfikacjach naukowych.

Problem z identyfikacją ptaków

Kluczowym problemem jest trudność w identyfikacji ptaków podczas polowań. Gęsi poruszają się w dużych, często mieszanych stadach, a obserwacja odbywa się zazwyczaj w locie. To sprawia, że nawet osoby doświadczone w rozpoznawaniu ptaków nie zawsze są w stanie jednoznacznie określić gatunek przed oddaniem strzału.

W efekcie przepisy dopuszczają odstrzał zwierzęcia, które w praktyce może być mylone z innym, nieobjętym polowaniami gatunkiem. Problem ten jest szczególnie widoczny w zachodniej części kraju, gdzie częściej pojawia się gęś tundrowa.

Turystyka łowiecka i problem z amunicją

Dodatkowo eksperci zwracają uwagę na rozwijający się segment turystyki łowieckiej, w ramach którego zagraniczni myśliwi przyjeżdżają do Polski na zorganizowane polowania. Dla części organizatorów polowań jest to źródło dochodu, jednak jednocześnie rodzi pytania o skalę oddziaływania na populacje ptaków.

Istotnym aspektem jest charakter stosowanej amunicji. Śrut używany do polowań nie zawsze powoduje natychmiastowy zgon zwierzęcia, co może prowadzić do sytuacji, w której część postrzelonych ptaków odchodzi ranna i ginie dopiero później. To z kolei zwiększa rzeczywisty, choć trudny do oszacowania, wpływ polowań na populacje.

Stanowisko PZŁ

Polski Związek Łowiecki podkreśla, że gęś zbożowa pojawia się w Polsce głównie przelotnie i nie tworzy tu dużej, stałej populacji. Według ich stanowiska, to raczej niewielki fragment większej populacji europejskiej, dlatego obecny poziom polowań nie ma realnego wpływu na liczebność gatunku w skali kontynentu. Myśliwi zwracają też uwagę, że w trakcie liczenia i obserwacji gęsi, często ujmuje się je razem z gęsią tundrową, co utrudnia dokładne oddzielenie obu statystyk. W ich ocenie dane nie wskazują więc na potrzebę wprowadzenia pełnej, całorocznej ochrony gęsi zbożowej.

Polskie przepisy nie nadążają?

Największym problemem jest niedopasowanie przepisów do aktualnej wiedzy i warunków terenowych. W ich ocenie brak zmian w przepisach może prowadzić do sytuacji, w której legalne działania mają niezamierzony wpływ na gatunki wymagające ochrony, a system zarządzania łowiectwem nie odzwierciedla współczesnych standardów ochrony przyrody.

Zobacz też: Nowe prawo o rezerwatach w Polsce. Więcej decyzji lokalnych czy mniej ochrony przyrody?

Źródła: PAP, National Geographic, Instytut Analiz Środowiskowych, PZŁ

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.