Rosyjski szpieg w Ministerstwie Energii?

Wiele państw zdaje sobie sprawę, że energetyczna niezależność jest ważna. Przekonała się o tym m.in. Ukraina, której każda niesubordynacja wobec Rosji powodowała przykręcenie gazowego rurociągu i destabilizację ukraińskiej gospodarki. Bezpieczeństwo energetyczne powinno być więc jednym z priorytetów krajowej polityki.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Fakt ten potwierdzają działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, dzięki którym aresztowano Marka W., pracownika w Ministerstwie Gospodarki, a później w Ministerstwie Energii. Ze względu na miejsce pracy aresztowany miał dostęp do ważnych informacji. Jak się okazało, przekazywał je na zewnątrz, wprost do rosyjskich służb, które zainteresowane były polskim stanowiskiem w sprawie inwestycji Nord Stream 2.

Według informacji portalu Energetyka24.pl Marek W. starał się nawiązywać także bliskie relacje ze środowiskiem dziennikarskim, co mogłoby mu pomóc w dotarciu do istotnych danych.  Podejrzany na chwilę obecną trafił do aresztu, gdzie spędzi następne trzy miesiące. Zgodnie z polskim prawem za szpiegostwo na rzecz innego kraju grozi mu kara 10 lat więzienia.