Runęła tama elektrowni wodnej w Laosie – 131 osób zaginionych

W Laosie w prowincji Attapu zawaliła się tama, będąca częścią projektu hydroelektrycznego Xe-Pian Xe-Namnoy. Po zawaleniu się tamy uwolnionych zostało około pięć miliardów metrów sześciennych wody. Zalała ona pobliskie tereny, w tym siedem wsi, pozbawiając domów 6,6 tysięcy osób.

Mieszkańcy zalanych domów czekają na ratunek, siedząc na ich dachach. Ewakuowano już około trzech tysięcy osób. Jak podają władze, obecnie ofiary śmiertelne to „kilkadziesiąt osób”, ale nadal 131 jest zaginionych. Działania ratownicze utrudnione są przez silny deszcz i wiatr, jaki zapowiada się w Laosie na najbliższe dni – trwa pora monsunowa.

Projekt elektrowni wodnej realizowany był przez firmy z Laosu, Tajlandii i Korei Południowej. Elektrownia miała zostać uruchomiona, a jej produkcja nastawiona głównie na eksport – 90% energii trafić miało do Tajlandii.

Jest to element strategii Laosu – kraj ten chce stać się „akumulatorem Azji”. Ambitny plan rozwoju sieci elektrowni wodnych niestety niesie ze sobą zagrożenia dla środowiska naturalnego i życia okolicznych mieszkańców.

Cały projekt Xe-Pian Xe Namnoy, którego częścią jest tama, wart jest 1,02 miliarda dolarów. Elektrownia miała mieć łączną moc 410 MW.

Jak podała firma SK Engineering&Construction z Korei Południowej, pierwsze pęknięcia na tamie zauważone zostały dzień przed katastrofą i zalecono ewakuację 12 pobliskich wsi. Jak podaje Ratchaburi Electricity Generating Holding Public Company Limited – jeden z czterech udziałowców projektu, katastrofa spowodowana była monsunowymi opadami deszczu, jakie nawiedziły Laos.

Według danych OZN katastrofa w Laosie dotknęła niemal 12 tysięcy ludzi w 357 wsiach. Całkowicie zniszczone zostało 20 domów, a uszkodzone kolejne 223, liczne drogi oraz 14 mostów. Zalane zostały też pola ryżowe.

foto: reuters

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: