Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Rynek gazu po czterech latach wojny. Szansa czy ryzyko dla Polski jako hubu gazowego?

Rynek gazu po czterech latach wojny. Szansa czy ryzyko dla Polski jako hubu gazowego?

Wczoraj minęły cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, która miała miejsce 24 lutego 2022 roku. Choć w swoim założeniu „specjalna operacja” miała potrwać trzy dni i być dowodem na bezradność świata zachodniego wobec agresywnej polityki Moskwy, to skutki są inne – Ukraina skutecznie broni swojej niepodległości, a Rosja jest wykluczana z globalnego handlu z Europą. 

925x200 6
Reklama

Zmiany wpływają także na Polskę, która dzięki odwróceniu kierunku dostaw może umocnić swoją pozycję jako regionalny lider energetyczny i stać się hubem gazowym dla Europy Środkowo-Wschodniej. 

Czwarty rok wojny i spadek importu z Rosji

W czwartym roku pełnoskalowej wojny przychody Rosji z eksportu paliw kopalnych (obejmujące gaz, ropę i węgiel) wyniosły 193 miliardy euro, co stanowi spadek o 27% w porównaniu do poziomu sprzed wojny. Od lutego 2022 roku rosyjskie spółki energetyczne zarobiły na eksporcie surowców energetycznych ponad 1 bilion euro, co oznacza, że udaje się wymusić trend spadkowy, a unijne i międzynarodowe sankcje handlowe skutecznie wymusiły obniżkę cen oraz poszukiwanie nowych rynków zbytu. 

Jak twierdzą eksperci z Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA), konieczne są dalsze kroki prawne mające na celu usunięcie luk w unijnym zakazie importu paliw z Rosji. Krajami, które w dalszym ciągu pozostają w nadmiernej zależności, są Węgry i Słowacja, a tym samym przyczyniają się do finansowania potencjału wojskowego Rosji. 

Zależność Europy od rosyjskich paliw kopalnych spadła w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Import paliw kopalnych z Rosji do UE spadł do 14,5 mld euro, co stanowi 36% spadek w porównaniu z rokiem poprzednim, ale luki prawne i zwolnienia nadal zasilają kasę Kremla – powiedział Isaac Levi, z Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA). 

Rosji w dalszym ciągu udaje się znajdować nabywców na wydobywane paliwa kopalne. Eksport rosyjskiego węgla wzrósł o 8% rok do roku. Częściowo nadal udaje udaje się prowadzić handel dzięki „flocie cieni” – transportowcom pływającym pod alternatywnymi banderami, które dostarczają surowce pomimo embarga. Mimo to za sukces można uznać to, że 84% oficjalnego eksportu węgla przeznaczone jest dla czterech krajów – Indii, Chin, Turcji i Korei Południowej. To oznacza zależność od coraz węższej bazy klientów

Polska jako regionalny hub LNG

Aktualna sytuacja geopolityczna sprzyja dążeniom Polski do zwiększenia swojej roli na arenie międzynarodowej jako pośrednik w dostawach skroplonego gazu (LNG) dla Europy Środkowo-Wschodniej z USA. Minister Energii Miłosz Motyka wziął udział m.in. w obchodach 10-lecia współpracy USA-UE w dziedzinie gazu skroplonego, które odbyły się w Waszyngtonie. Szef resortu podkreślał rolę Polski jako stabilnego i godnego zaufania pośrednika w dystrybucji gazu. Temu służyć mogą terminale LNG w Świnoujściu i Gdańsku, a także rurociąg Baltic Pipe i rozbudowana sieć przesyłowa

Polska staje się regionalnym centrum dystrybucji LNG ze Stanów Zjednoczonych. Dzięki temu zapewniamy przewidywalne i bezpieczne dostawy dla naszych sąsiadów, wzmacniając stabilność całego regionu i realizując wspólne cele transatlantyckiej współpracy. To nasza odpowiedź na wyzwania geopolityczne i konkretna korzyść dla gospodarki regionu – przewidywalność dostaw, minimalizacja kosztów i wzmocnienie solidarności energetycznej – mówił Minister Motyka.

Polska dysponuje obecnie zdywersyfikowanymi źródłami dostaw i unikalną w skali regionu zdolnością regazyfikacji, co pozwala nam pełnić rolę „północnej bramy” dla błękitnego paliwa. Krajowy System Przesyłowy jest połączony ze wszystkimi sąsiadami za pomocą interkonektorów, a także dysponuje przepustowością ponad dwukrotnie przekraczającą krajowe zapotrzebowanie. Pozwala to wykorzystać system do wsparcia innych krajów w uniezależnianiu się od dostaw z Rosji. Kluczowymi partnerami mogą być: 

  • Ukraina – chłonny rynek zbytu w przypadku zakończenia wojny. 
  • Słowacja i Węgry – kraje bez dostępu do morza, silnie uzależnione od paliw z Rosji.  

Dywersyfikacja czy nowy rodzaj zależności?

Innym aspektem rezygnacji z rosyjskich surowców jest stopień w jakim zwiększyło się znaczenie dostaw LNG ze Stanów Zjednoczonych, które już dziś odpowiadają za ponad połowę importu skroplonego gazu do UE. W krótkim i średnim horyzoncie zależność ta ma się wciąż zwiększać wraz z wygaszaniem kontraktów z Rosją i ograniczonymi możliwościami zwiększania dostaw gazociągowych z innych kierunków. 

W komentarzu ekspertów Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) pt. „Nadmierna zależność? Rosnąca rola LNG i ropy z USA na rynku unijnym” możemy przeczytać, że wśród europejskich decydentów rodzi to pytania o potencjalne wykorzystanie rosnącego uzależnienia od LNG z USA. Obawy znajdują uzasadnienie zwłaszcza w kontekście prowadzonej przez obecną administrację Białego domu polityki dominacji zamiast partnerstwa co prowadzi do napięć transatlantyckich.

Uspokajające może być jednak to, że natura tej zależności różni się od wcześniejszego modelu współpracy z Rosją. Rynek LNG jest bardziej płynny – umożliwia zawieranie elastycznych kontraktów, nie wymaga infrastruktury rurociągowej, która zobowiązuje kraje do dłuższej współpracy. Spodziewana w kolejnych latach nadpodaż ogranicza ryzyko trwałego uzależnienia, jednak jak wskazują eksperci wyzwanie dla UE polega więc na utrzymaniu realnej dywersyfikacji i elastyczności kontraktowej.

Zobacz też: Nowy terminal LNG w Niemczech. Polska zyska czy straci?

Źródła: ME, Euronews, Business Insider, OSW, CREA 

Fot. Canva (sefa ozel) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.