Rynkowa porażka polskiego grafenu

Spółka Nano Carbon miała zająć się komercjalizacją polskiego grafenu za pomocą m.in. technologii produkcji od naszych naukowców z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME). Tymczasem zabrakło pieniędzy, a grafen został wyprodukowany jedynie w ilościach laboratoryjnych.

Polski grafen to rewolucyjny materiał, który produkowany komercyjnie, jest w stanie całkowicie zmienić światowy przemysł. Wszystko dzięki jego wyjątkowym właściwościom – jest elastyczny i jednocześnie mocniejszy od stali, ponadto doskonale przewodzi prąd. Spółka Nano Carbon, która miała zająć się jego masową produkcją, wyposażona była w spore zaplecze. Technologię produkcji otrzymała od naukowców z ITME, do dyspozycji miała najwyższej klasy urządzenia, a za jej prawidłowe funkcjonowanie i płynność odpowiadały podmioty kontrolowane przez państwo – Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) i KGHM TFI.

Tymczasem zabrakło pieniędzy na wdrożenie masowej produkcji. Na braki w finansowaniu wpływ miało m.in. słabnące zainteresowanie polityków tą technologią, co przełożyło się na brak dotacji tego przedsięwzięcia. Dlatego też Nano Carbon wytworzyło jedynie laboratoryjną ilość grafenu, na początku tego miesiąca nie zrealizowało żadnego zamówienia i wystawiło swoje urządzenia na sprzedaż.

Jak wyjaśnia Zbigniew Matyjas, dyrektor ITME, instytut planuje pozyskać te urządzenia: – Obecnie prowadzone są prace w kierunku zakupu urządzeń Nano Carbon, w tym kluczowego do produkcji grafenu reaktora wartego kilkanaście milionów złotych. Instytut ma na ten cel przyznane środki z budżetu państwa i z funduszy unijnych. Obecnie trwają postępowania przetargowe. Po restrukturyzacji działalności instytutu, który w 2017 r. miał problemy finansowe, teraz z pozyskanym wsparciem może podjąć się takiej inwestycji, ale nadal wymaga to dodatkowych środków. Ponadto ITME aktualnie zaangażowane jest w Graphene Flagship – prestiżowy, unijny projekt naukowy związany z rozpowszechnieniem grafenu.

Póki co spółka Nano Carbon nie udzieliła informacji na temat swojej strategii na najbliższy czas. A czy jest coś, co może uratować produkcję polskiego grafenu? Naukowcy z ITME liczą na szybkie wsparcie finansowe i merytoryczne w kwestii komercjalizacji tej technologii. Zwracają również uwagę na fakt, że Chińczycy niezależnie od ich osiągnięć samodzielnie stworzyli metodę produkcji tego materiału, co oznacza, że będą starali się możliwie najszybciej wejść z grafenem na rynek światowy.

Analitycy tego sektora branży zapowiadają, że wartość rynku grafenu znacząco wzrośnie – nawet do do 1 mld dolarów w roku 2023. Jeśli więc Polska nie pośpieszy się z wdrożeniem jego produkcji, to przegapi okazję i zostanie zdominowana przez inne podmioty zagraniczne (takie Chiny).

źródło: rp.pl

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: