Satelita wykryje truciciela?




Aby kontrolować emisję szkodliwych substancji do atmosfery, naukowcy postulują zastosowanie technologii odbiegających od tych powszechnie nam znanych. Wokół jednej z nich zrobiło się naprawdę głośno ze względu na jej kosmiczny charakter.

W tym wypadku chodzi o zastosowanie satelity, którego zadaniem byłoby wykrywanie emisji gazów cieplarnianych poprzez skanowanie rejonów naszego globu od dawna uchodzących za miejsca w szczególności dające się atmosferze we znaki.

Pod lupę będą brane regiony wysoko uprzemysłowione oraz rafinerie naftowe i gazowe. Metan emitowany z tych obiektów to główny czynnik przyczyniający się do globalnego ocieplenia, dlatego w szczególności będzie obserwowany z kosmosu za pośrednictwem satelity.

Podmiotem finansującyn budowę satelity o nazwie MethaneSAT jest Europejski Fundusz Rozwoju (EDF), który chce zakończyć inwestycję do 2021 roku. Dzięki informacjom pozyskanym przez MethaneSAT rządy poszczególnych państw będą mogły reagować bez zbędnej zwłoki.

„Ograniczenie emisji metanu z globalnego przemysłu naftowego i gazowego jest najważniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić, aby w tej chwili powstrzymać zmiany klimatyczne” – powiedział Fred Krupp, prezes EDF.

Według EDF tylko trzy procent firm naftowych i gazowych obecnie zgłasza ilość wyemitowanego metanu. Zapewniając wiarygodne, w pełni przejrzyste dane w skali światowej, MethaneSAT pomoże wskazać bezpośrednich sprawców obecnego stanu rzeczy.

Ograniczenie emisji metanu jest powszechnie postrzegane jako szybki i tani sposób na przeciwdziałanie zmianom klimatycznym. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) szacuje, że połowie emisji gazu można zapobiec bez ponoszenia dużych kosztów.

„Nasze analizy udowadniają, że bez dokładnych danych skuteczna reakcja na problem emisji metanu jest niemożliwa” – powiedział Fatih Birol, dyrektor wykonawczy IEA.

„Aby pomóc firmom i krajom zmniejszyć emisję, potrzebujemy lepszych danych, które umożliwią szybkie i efektywne działania. Projekt MethaneSAT pomoże wypełnić tę lukę i uczyni nas o wiele mądrzejszymi, gdy będziemy walczyć z tym zagrożeniem” – powiedział Erik Solheim, szef działu środowiska ONZ.

Źródło: the guardian

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach w Kalifornii. To pierwszy stan w USA, który wprowadził takie prawo

W stanie Kalifornia uchwalono nowe prawo zakazujące sprzedaży kosmetyków testowanych na zwierzętach. Ustawa ta jest pierwszą tego typu w całych Stanach Zjednoczonych. Gubernator stanu, Jerry Brown, podpisał dokument na początku października tego roku. Nowe prawo wejść ma w życie od 1 stycznia 2020 roku.